Na Wyspie Grodzkiej dzieje się coś, czego nie widać gołym okiem, ale efekty mogą odczuć wszyscy – od żeglarzy po mieszkańców Szczecina. Na dachu bosmanatu North East Mariny uruchomiono właśnie nową instalację fotowoltaiczną, która zaczęła produkować prąd z energii słonecznej. I to w skali, która robi wrażenie.
Nowa farma składa się ze 111 paneli fotowoltaicznych. Według szacunków pozwoli ona pokryć aż około 70 procent rocznego zapotrzebowania energetycznego mariny. Oznacza to realne oszczędności i wyraźne zmniejszenie śladu węglowego jednego z najważniejszych punktów żeglarskich w mieście.
Energia ze słońca zasila już kluczową infrastrukturę portową: bosmanat, pompę ciepła, przepompownię, most zwodzony oraz słupki dystrybucyjne, z których korzystają cumujące jednostki. To rozwiązanie, które łączy nowoczesność z codzienną funkcjonalnością.
Prąd nawet wtedy, gdy nie świeci
Instalacja została uzupełniona o magazyn energii o pojemności 25,6 kWh. Dzięki temu marina może korzystać z wcześniej zgromadzonej energii również w dni pochmurne lub w godzinach, gdy produkcja z paneli jest mniejsza. To element, który znacząco zwiększa stabilność całego systemu.
– W najbliższych miesiącach prowadzone będą pomiary pozwalające określić, ile emisji dwutlenku węgla uda się ograniczyć dzięki wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii – informuje Celina Wołosz, rzecznik prasowy spółki Żegluga Szczecińska Turystyka Wydarzenia. – Wyniki analiz zostaną zaprezentowane wiosną przyszłego roku.
Fotowoltaika to kolejny krok w stronę ekologicznej transformacji mariny. Od września na jej terenie działa również tzw. Port Bin – wodny „odkurzacz”, który wyławia śmieci z portowych wód i zapobiega przedostawaniu się plastiku do Bałtyku.