To wiadomość, która poruszyła tysiące szczecinian. Po 46 latach działalności z mapy miasta zniknie Piekarnia Ewy i Andrzeja Reczyńskich – miejsce, z którego zapach świeżego chleba i drożdżówek towarzyszył mieszkańcom przez niemal pół wieku. Właściciele ogłosili decyzję o zamknięciu piekarni z końcem grudnia 2025 roku, a ich szczery i wzruszający post na Facebooku wywołał falę emocji i komentarzy pełnych wdzięczności.
W emocjonalnym wpisie Andrzej Reczyński podziękował klientom za wszystkie lata wsparcia i zrozumienie dla decyzji o zakończeniu działalności.
„Rozumiemy smutek i żal. Dla nas to też trudna decyzja, zwłaszcza dla mnie – prawie pół wieku w tym miejscu. (…) Powodem nie jest kwestia finansowa, lecz stan zdrowia. Musimy się fizycznie oszczędzać i przebyć leczenie”.
Właściciel przyznał, że lata pracy w piekarni były dla niego nie tylko zawodową drogą, ale też częścią życia – pełną spotkań, rozmów i emocji.
„Żal i smutek. Obawiam się, że trudno będzie mi się pogodzić z aż tak wielką zmianą życia. (…) Na razie cieszmy się jeszcze smakiem naszych wypieków. Przed nami jeszcze czas na wiele spotkań, rozmów, żółwików i ‘przytulasów’”.
Pod postem pojawiły się dziesiątki komentarzy mieszkańców. Szczecinianie wspominają smak chleba, który towarzyszył im od dzieciństwa, i dziękują za lata pracy, pasji i serdeczności. Nie brakuje też głosów, że wraz z odejściem piekarni znika część dawnego, prawdziwego Szczecina – tego, w którym małe, rodzinne zakłady były sercem dzielnic i lokalnych społeczności.
Piekarnia Reczyńskich była jedną z ostatnich tradycyjnych, rzemieślniczych piekarni w mieście. Zasłynęła nie tylko doskonałym pieczywem, ale też autentycznością i ciepłym podejściem do klientów. W czasach, gdy większość pieczywa powstaje w przemysłowych piecach, ich chleb miał „duszę” – wypiekany na zakwasie, z prostych składników i ogromnym sercem.
Choć do końca roku piekarnia będzie jeszcze czynna, wielu mieszkańców już dziś zapowiada, że ustawi się w kolejce, by raz jeszcze kupić swój ulubiony bochenek i podziękować właścicielom osobiście.
Słowa Andrzeja Reczyńskiego stały się symbolicznym pożegnaniem nie tylko z piekarnią, ale z pewnym stylem życia.
„Szczecin jest piękny, a jego mieszkańcy wspaniali. Będzie mi bardzo brakowało spotkań i rozmów. (…) Chwile, liczą się tylko chwile”.
To nie tylko historia o końcu piekarni, ale też o pasji, która przez niemal pół wieku pachniała świeżym chlebem i łączyła ludzi.