Niepokojący incydent miał miejsce we wtorek na ulicy Asnyka w Szczecinie. Jedna z mieszkanek była świadkiem skrajnie niebezpiecznej „zabawy” dwóch chłopców w wieku około 10–12 lat.
Według jej relacji, jeden z nich jechał, trzymając się tramwaju, podczas gdy drugi nagrywał całe zdarzenie telefonem komórkowym. – „Co te dzieci mają w głowach? Mamo, ciociu – porozmawiajcie z dziećmi, że każdy wiek ma swoje prawa, ale bezpieczeństwo ponad głupie filmiki do internetu” – apelowała kobieta w mediach społecznościowych, dołączając zdjęcie, które udało jej się zrobić.
Kobieta próbowała zareagować, zatrzymując się i krzycząc na chłopców. Ci jednak natychmiast uciekli, gdy tylko zobaczyli, że zostali przyłapani.
To kolejna sprawa, która może wywołać poruszenie wśród mieszkańców. Podobne „zabawy” nie tylko zagrażają życiu samych dzieci, ale także mogą prowadzić do tragicznych zdarzeń z udziałem pasażerów czy kierowców.
Mieszkanka, która nagłośniła sprawę, zaznacza, że nie zdecydowałaby się na publikację, gdyby nie poczucie, że chłopcy igrali z własnym życiem. Jej apel to przypomnienie, że rozmowa z dziećmi i czujność dorosłych mogą zapobiec tragedii.