Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomił nabór dla firm i instytucji pracujących nad technologiami, które mogą ograniczyć zasolenie Odry. To jeden z kluczowych problemów rzeki, wskazywany po katastrofie ekologicznej z 2022 roku. Na pilotażowy program resort klimatu przeznaczył 68 mln zł.
Jak poinformowała wiceministra klimatu Urszula Zielińska, celem programu jest wsparcie innowacyjnych rozwiązań pozwalających na odsalanie wód poprzemysłowych, w tym przede wszystkim tych pochodzących z działalności górniczej. To właśnie one codziennie trafiają do rzeki, znacząco pogarszając jej stan.
– Uruchamiamy pilotażowy program odsalania wód, które na co dzień zanieczyszczają Odrę. To pierwszy krok w kierunku szerokich działań systemowych – podkreśliła wiceministra.
Skala problemu jest ogromna. Do Odry trafia codziennie około 6 tys. ton soli, co odpowiada nawet 120 wagonom kolejowym. Według rządu normy środowiskowe dotyczące zasolenia są przekraczane na całej długości rzeki, miejscami wielokrotnie. Wysokie zasolenie uznawane jest dziś za jedną z głównych przyczyn złego stanu ekologicznego Odry. To również czynnik sprzyjający rozwojowi tzw. złotej algi – organizmu, który doprowadził do masowego śnięcia ryb w 2022 roku i wciąż stanowi zagrożenie dla ekosystemu.
Technologie są, ale za drogie
Problem w tym, że obecnie dostępne technologie odsalania są kosztowne i energochłonne. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje zagospodarowanie produktów ubocznych procesu, takich jak mieszanki mineralne o niskiej wartości użytkowej.
Dlatego resort klimatu stawia na innowacje – rozwiązania, które będą tańsze w eksploatacji i bardziej efektywne energetycznie. Program ma przyciągnąć firmy technologiczne i ośrodki badawcze zdolne do opracowania nowych metod oczyszczania wód.
Warto przypomnieć, że po katastrofie ekologicznej w 2022 roku ówczesny rząd Mateusza Morawieckiego oraz minister klimatu Anna Moskwa długo podważali związek między zasoleniem a zakwitem złotej algi. Wskazywano przede wszystkim na wysoką temperaturę jako główną przyczynę zjawiska. Dziś stanowisko administracji jest jednoznaczne – zasolenie uznawane jest za kluczowy problem wymagający pilnych działań.
Monitoring i ochrona Międzyodrza
Program odsalania to tylko jeden z elementów szerszej strategii. Ministerstwo zapowiada także rozwój systemu monitoringu jakości wód – docelowo ma on opierać się na 10 sondach pomiarowych, z których dwie już funkcjonują.
Równolegle planowane jest wsparcie lokalnych inicjatyw na rzecz ochrony ekosystemów oraz długofalowe działania obejmujące cały obszar Międzyodrza.
Na tle skali problemu trudno jednak mówić o przełomie. Kwota 68 mln zł, choć znacząca w wymiarze pilotażu, pozostaje kroplą w rzece potrzeb związanych z realnym ograniczeniem zasolenia Odry. Przy codziennym zrzucie tysięcy ton soli i wieloletnich zaniedbaniach systemowych, działania o charakterze punktowym mogą okazać się niewystarczające. Bez równoległych, kosztownych inwestycji infrastrukturalnych oraz zdecydowanych regulacji wobec źródeł zanieczyszczeń, program może pozostać jedynie testem technologii, a nie realnym rozwiązaniem problemu.