Ponad 10,5 tys. zł – tyle warte były trzy markowe smartfony, które w ostatnich tygodniach znikały z magazynu jednej z firm na szczecińskim Prawobrzeżu. Policja od początku podejrzewała, że za kradzieżami stoi ktoś dobrze zaznajomiony z terenem. Trop prowadził poza granice miasta… aż do województwa kujawsko-pomorskiego.
Kryminalni z komisariatu Szczecin-Pogodno, pracując nad sprawą październikowo-listopadowych kradzieży, szybko ustalili, że za zniknięciem drogiej elektroniki może stać 21-letni obcokrajowiec. Zabezpieczone nagrania i zeznania pracowników wskazywały, że działał sprytnie i metodycznie.
Funkcjonariusze pojechali pod ustalony adres, współpracując z tamtejszą policją. O świcie weszli do mieszkania, w którym miał ukrywać się 21-latek. Ustalenia okazały się trafne – mężczyzna został zatrzymany na miejscu, kompletnie zaskoczony.
Podczas przeszukania mundurowi odnaleźli jeden z utraconych telefonów, wart prawie 3 tys. zł. Pozostałe dwa urządzenia wciąż są przedmiotem śledztwa.
Podejrzany został przewieziony do Szczecina, gdzie usłyszał trzy zarzuty kradzieży. Prokurator zdecydował o objęciu go policyjnym dozorem, ale – jak podkreślają śledczy – to nie koniec. Sprawa ma charakter rozwojowy.












