Nie każdy manewr na drodze jest dobrym pomysłem – zwłaszcza gdy wykonuje się go tuż przed policyjnym patrolem. Jeden z kierowców w Szczecinie postanowił spróbować szczęścia i… uniknąć kontroli drogowej. Szybko okazało się jednak, że cofanie na widok radiowozu tylko przyspieszyło spotkanie z funkcjonariuszami.
Szczecińscy policjanci zauważyli kierowcę, który na widok patrolu zatrzymał pojazd, a chwilę później zaczął… cofać. Manewr wyglądał tak, jakby kierujący nagle zmienił zdanie co do dalszej jazdy. Funkcjonariusze z drogówki szybko zatrzymali samochód do kontroli.
Na początku nic nie wskazywało na poważniejsze problemy. Badanie alkomatem wykazało wynik negatywny, więc mogło się wydawać, że to rutynowa kontrola. Sytuacja zmieniła się jednak podczas rozmowy z kierowcą. W pewnym momencie mężczyzna sam zmienił swoją wersję wydarzeń i przyznał, że dzień wcześniej zażywał „biały proszek”. Ta informacja natychmiast wzbudziła czujność policjantów i skłoniła ich do dokładniejszego sprawdzenia auta.
Podczas kontroli w pojeździe znaleziono woreczek z białą substancją. Kierowca miał oświadczyć, że to kokaina, którą kupił za granicą. Przeprowadzone testy narkotykowe potwierdziły obecność kokainy w jego organizmie. Dodatkowo od mężczyzny pobrano krew do dalszych badań laboratoryjnych.
Jak ustalono w trakcie dalszych czynności, zabezpieczony woreczek zawierał ponad 9 gramów środków psychotropowych. Kierowca stracił prawo jazdy i został zatrzymany. Teraz jego sprawą zajmie się sąd, który zdecyduje o dalszych konsekwencjach.