Miała być sprytna ucieczka od odpowiedzialności, a skończyło się zatrzymaniem i więzieniem. 44-latek ze Szczecina próbował oszukać policję zmienionym wyglądem i fałszywą tożsamością – ale jeden szczegół go zdradził.
Niecodzienna interwencja policjantów z KMP w Szczecinie pokazuje, że nawet najbardziej „filmowe” pomysły na uniknięcie odpowiedzialności szybko weryfikuje rzeczywistość. Cała sytuacja zaczęła się od kradzieży artykułów spożywczych o wartości ponad 1260 złotych. Mężczyzna został ujęty przez pracownika ochrony, który nie dał mu szans na ucieczkę, a następnie przekazał go w ręce policji. To jednak był dopiero początek problemów zatrzymanego.
Podczas legitymowania mężczyzna próbował wprowadzić funkcjonariuszy w błąd, podając dane swojego brata. Jak się okazało, przygotował się do tego wcześniej – zmienił wygląd, zgolił brodę i zapuścił włosy, by bardziej przypominać krewnego. Plan wydawał się przemyślany. W praktyce – nie zadziałał.
Policjanci szybko wychwycili nieścisłości. Doświadczenie i czujność funkcjonariuszy sprawiły, że wersja zatrzymanego zaczęła się sypać. W końcu mężczyzna przyznał się do kłamstwa i ujawnił swoją prawdziwą tożsamość. Po weryfikacji danych w policyjnych bazach wyszło na jaw, że zatrzymany nie tylko dopuścił się kradzieży, ale również… był poszukiwany listem gończym. Mężczyzna miał do odbycia karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Próba podszycia się pod brata mogła więc opóźnić nieuniknione – ale nie była w stanie tego zatrzymać.
Zatrzymany trafił do dyspozycji wymiaru sprawiedliwości i wkrótce odbędzie zasądzoną karę. Cała sytuacja to kolejny przykład, że próby oszukania organów ścigania – nawet te dobrze zaplanowane – rzadko kończą się sukcesem.