Na pierwszy rzut oka – weekend idealny. Zero wypadków drogowych w całym Szczecinie. Gdy jednak zajrzeć do policyjnych statystyk, obraz staje się znacznie mniej optymistyczny. Setki wykroczeń, pijani kierowcy i jeden skrajny przypadek.
Miniony weekend w Szczecinie upłynął bez ani jednego wypadku drogowego – to informacja, która brzmi jak sukces. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie nie odnotowali żadnych zdarzeń z rannymi czy ofiarami śmiertelnymi. Spokój na drogach był jednak tylko pozorny.
Funkcjonariusze prowadzili wzmożone kontrole, skupiając się na najczęstszych i najbardziej niebezpiecznych wykroczeniach: nadmiernej prędkości, trzeźwości kierujących oraz respektowaniu sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Efekty? Aż 221 przypadków przekroczenia dozwolonej prędkości w zaledwie dwa dni.
W jednym z nich kierowca pędził przez miasto z prędkością przekraczającą limit o ponad 50 km/h. To wykroczenie, które w każdej chwili mogło zakończyć się tragedią.
Niepokojąco wygląda także bilans kontroli trzeźwości. Policjanci zatrzymali 9 kierujących, którzy zdecydowali się wsiąść za kierownicę po alkoholu. Każdy z nich stanowił realne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu.
Najbardziej alarmujący był jednak przypadek mężczyzny, który prowadził pojazd pomimo obowiązującego sądowego zakazu. Kierowca przekroczył prędkość w obszarze zabudowanym, jadąc 69 km/h przy ograniczeniu do 50. Podczas kontroli policjanci znaleźli przy nim substancję mogącą zawierać środek odurzający. Test narkotykowy potwierdził obecność metamfetaminy w jego organizmie. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany i trafił do dalszych czynności procesowych.
Choć brak wypadków to dobra wiadomość, policyjne dane jasno pokazują, że na szczecińskich drogach wciąż nie brakuje brawury, lekkomyślności i skrajnej nieodpowiedzialności.












