Po ostatniej porażce z MKS Dąbrową Górniczą cel dla koszykarzy Kinga Szczecin był tylko jeden. Szybko się zrehabilitować i pokonać ostatnie w tabeli Krosno. Wilki stanęły na wysokości zadania i zwyciężyli 82:72.
W zespole gospodarzy miały miejsce w tym tygodniu pierwsze zimowe roszady. Krosno opuściło dwóch zawodników – Terrell Brown-Soares oraz Maurice Watson. Do klubu zaś przyszedł z ligi bułgarskiej Jairus Hamilton, amerykański skrzydłowy mający na koncie występy w lidze NCAA.
Gospodarze z wielkim animuszem weszli w spotkanie i szybko objęli prowadzenie. Sytuację w ekipie Kinga opanowali Przemysław Żołnierewicz i Tomasz Gielo, co pozwoliło na wygranie pierwszej kwarty w stosunku 23:19. Na początku drugiej części nowy gracz Krosna, Jairus Hamilton, dobrze punktował wraz z Hubertem Łałakiem co wyrównało stan meczu. Druga kwarta była bardzo zacięta. Dopiero pod koniec Tomasz Gielo i Noah Friedel pokazali świetną skuteczność i dzięki temu Szczecinianie schodzili na przerwę prowadząc 44:38.
Przewaga Kinga wzrastała w trzeciej kwarcie. Bardzo dobre zawody rozgrywali między innymi Jovan Novak, Noah Friedel, czy Anthony Robert. Po zakończeniu trzeciej kwarty na tablicy świetlnej widniał wynik 65:51 dla gości. Ostatnia część gry była pod kontrolą Szczecinian, co ostatecznie pozwoliło im wygrać to spotkanie 82:72.
Dzięki temu zwycięstwu King wspiął się na czwarte miejsce w tabeli. Miasto Szkła Krosno z dorobkiem szesnastu punktów zamyka stawkę.
Kolejne spotkanie Wilki zagrają na wyjeździe ze Startem Lublin 6 stycznia o godzinie 15:00.