Zaczęło się od drobnego wykroczenia, które wielu kierowców lekceważy. Skończyło się zarzutem przestępstwa. Podczas patrolu w Szczecinie policjanci zatrzymali kierowcę, który wyrzucił niedopałek papierosa na ulicę. Kontrola okazała się jednak znacznie gorsza.
Do zdarzenia doszło podczas rutynowej służby policjantów na terenie Szczecinia. Funkcjonariusze zauważyli kierowcę, który wyrzucił niedopałek papierosa na jezdnię, zaśmiecając przestrzeń publiczną. Mundurowi postanowili podjąć interwencję. Już po chwili okazało się, że zachowanie mężczyzny jest co najmniej nerwowe.
Kierowca był wyraźnie zdenerwowany i próbował oddalić się z miejsca zdarzenia. To wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy, którzy zdecydowali się na przeprowadzenie kontroli drogowej. Podczas czynności policjanci sprawdzili, czy kierowca jest pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Badania wykazały, że mężczyzna był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem narkotyków. Na tym jednak kontrola się nie zakończyła.
Po sprawdzeniu danych w systemach okazało się, że kierujący nie powinien w ogóle prowadzić samochodu. Policjanci ustalili, że mężczyzna ma cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami decyzją właściwego organu administracyjnego. Mimo to wsiadł za kierownicę i poruszał się po ulicach miasta. W takiej sytuacji sprawa przestaje być wykroczeniem, a staje się przestępstwem.
Kierowca odpowie teraz za czyn z Artykuł 180a Kodeksu karnego, czyli prowadzenie pojazdu mimo cofnięcia uprawnień.