Fałszywy e-mail, oficjalne logo, obietnica szybkiego zwrotu pieniędzy za leki, okulary albo leczenie. Brzmi wiarygodnie? Właśnie na to liczą oszuści. Narodowy Fundusz Zdrowia alarmuje: ruszyła nowa fala cyberoszustw, których celem jest kradzież danych kart płatniczych i pieniędzy z kont Polaków.
Do skrzynek mailowych trafiają wiadomości z tytułami typu: „NFZ zwraca koszty za…” lub „Zwrot kosztów świadczeń”. Nadawca wygląda niewinnie, czasem ma w nazwie skrót „NFZ”, ale adres e-mail nie ma nic wspólnego z oficjalną domeną Funduszu.
W treści maila znajduje się informacja o rzekomej refundacji kosztów: leków kupionych w aptece, okularów korekcyjnych, wyrobów medycznych, leczenia za granicą. Warunek jest jeden: „uzupełnić formularz” albo „potwierdzić dane”.
To klasyczny phishing, ale przygotowany wyjątkowo starannie. Oszuści: podszywają się pod NFZ i bezprawnie używają jego logo, podają fałszywy numer „infolinii”, dołączają link lub załącznik prowadzący do spreparowanej strony. Tam ofiara proszona jest o podanie danych karty płatniczej. To moment krytyczny. Po ich wpisaniu przestępcy przejmują kontrolę nad pieniędzmi i potrafią w kilka minut opróżnić konto.
Narodowy Fundusz Zdrowia podkreśla: nigdy nie prosi o podanie: numeru karty płatniczej, daty ważności karty, kodu CVV, danych do logowania w bankowości elektronicznej. Jeśli taka prośba pojawia się w wiadomości – to niemal pewne oszustwo.












