Prognozy na czwartek rano nie pozostawiają złudzeń – nad Szczecin mogą nadejść intensywne opady deszczu. Choć ekipy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji pracują pełną parą i deklarują gotowość do interwencji, służby ostrzegają: nie da się całkowicie wyeliminować ryzyka podtopień.
W mieście działa blisko 30 tysięcy wpustów kanalizacyjnych, które odpowiadają za odprowadzanie wody z ulic i chodników. ZWiK każdego dnia je czyści i konserwuje, a w okresach intensywnych opadów szczególną uwagę poświęca miejscom regularnie zalewanym. Jak podkreślają pracownicy, systematyczna praca nie zawsze daje gwarancję pełnej ochrony.
Najbardziej zagrożone są tereny niżej położone, gdzie woda spływa z wyżej usytuowanych części miasta. – Praw fizyki i siły natury nie oszukamy nawet najbardziej drożną kanalizacją – zaznaczają przedstawiciele ZWiK. Dlatego też podczas ulew ekipy w pierwszej kolejności kontrolują właśnie newralgiczne miejsca.
ZWiK przypomina, że równolegle prowadzone są większe inwestycje, m.in. modernizacje na ul. Derdowskiego czy w rejonie Niebuszewa. Gotowa jest także koncepcja retencji wód opadowych dla całego miasta. – Musimy zacząć traktować deszczówkę nie jako wroga, ale zasób, który można wykorzystać – podkreśla ZWiK.
Służby podkreślają, że nie są w stanie działać w każdym miejscu jednocześnie. Dlatego apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności, omijanie niżej położonych terenów podczas nawałnic oraz współpracę w dbaniu o czystość wpustów i ulic.












