Home Aktualności Szczeciński Smakosz: LILI, powiem Wam, warto
AktualnościLifestyle

Szczeciński Smakosz: LILI, powiem Wam, warto

758

Smakosz szczeciński

Nieregularny przewodnik po knajpach, daniach, trunkach i ciekawostkach kulinarnych Szczecina. Z tego cyklu Szczecinera, przed weekendem będziecie mogli dowiedzieć się , gdzie warto wpaść na szybkie co nieco, gdzie zaprowadzić gości a gdzie zjeść obiad z rodziną, miarą naszej rekomendacji będzie liczba małych Szczeciner’ów.  Im ich więcej tym bardziej warto.

 

 

 

Zjadłem w LILI. Dla mnie odkrycie tygodnia, a może i miesiąca. Warto wpaść na róg Jagiellońskiej i al. Wojska Polskiego. Ten fragment śródmieścia odżył i nabiera nowego smaku. Liczba restauracji, kafejek, knajp w kwartale Bogusława – Wojska – Jagiellońska rośnie z dnia na dzień, a i klienteli nie brakuje. Cieszy to. A mnie ucieszyło LILI.

Spotykamy się na Jagiellońskiej. Mamy kilka spraw do obgadania, więc umawiamy się na obiad. Tym razem proponuje ona. W LILI byłeś? Pyta. Nie, odpowiadam i zostaję zaproszony.

Lokal mieści się na parterze dawnego hotelu „Gryf”, w charakterystycznej narożnej kamienicy. Dla młodszych – nie tak dawno był tu fanshop Pogoni Szczecin. Dla starszych, w tym właśnie miejscu serowano dawno temu mik-maki.

Z zewnątrz, przez duże witryny wystrój wydaje się oszczędny i sterylny. W środku, przy drzwiach potykacz z informacją, że na salę zaprowadzi Was obsługa. Fajnie! Lubię taki serwis – od razu możecie poczuć się zaopiekowani. W dalszej  części hallu znajduje się bar kawowy i uwaga wystawa z pieczywem – chleby , bułki, bagietki własnego, domowego wyrobu. Zapowiada się ciekawie.

Szybko zjawia się Pani, której melduję, że pewnie ktoś już na mnie czeka. Pani informuje, że owszem i kieruje na lewą salę (wrócę , żeby sprawdzić jak jest po prawej stronie). Idąc do stolika, widzę przed sobą wydawkę z lekko lofotowym zapleczem kuchennym w tle. Siadam głodny i studiuję krótkie menu. Moja przyjaciółka rekomenduje:  „pieczona dynia jest super, mają tu też dobre pierogi, a sałatka cesarska z pistacjami wymiata!” Tyle, że to wszystko przystawki, a ja jestem głodny. Zatem dania główne – schabowy ? „Jest mega duży”, mówi Ona. Devolaya miałem ostatnio w nadmiarze. Kaczka? W środku tygodnia, to chyba grzech. Ryż z grzybami – może, ale w sumie za risotto nie przepadam. Grymaszę, żeby zdecydować się na ostatnią pozycję. Wybieram „Pstrąga z Zielenicy”. A na przystawkę „Chleb z naszej piekarni plus masła sezonowe”.  Koleżanka zamawia osławioną sałatkę cesarską. Bez przystawki, bo ma za sobą sezonową, jesienną herbatę.

Jemy. Rozmawiamy. Czas płynie. Jestem tu pierwszy raz, a czuję się jak u siebie, co nie często mi się zdarza. Co jakiś czas dzwonek w tle daje znać, że kolejne danie jest gotowe do odbioru. Miła Pani kelnerka, doradza i tłumaczy mi z uśmiechem na czym polega różnica między masłami w mojej przystawce. Widać, że też czuje się tu dobrze. Nie boi się rozmowy, nie dąsa i potrafi opowiedzieć o tym co serwuje.

Dostaję mój chleb. Świeży z chrupiącą skórką i dwoma rodzajami masła – zwykłym, solonym oraz drożdżowym (całość 12 zł). Drożdżowe masło przypomina nieco bitą śmietanę, czy dobre? Kwestia gustu na pewno jest frapujące, a i  tak chleb robi robotę. Jest go tyle, że spokojnie możecie wziąć ten starter na dwie osoby. Poza tym z przystawek możecie zamówić wspominaną już pieczoną dynię za 34 zł, kurczaka w trawie za 38 zł i klasyka starterów, czyli tatar (48 zł). Celowo wymieniam go na końcu ponieważ na przykładzie tatara właśnie można scharakteryzować kuchnię LILI. Otóż pod pozycją tatar proszę Państwa kryje się : szpik, żółtko, gorczyca, chipsy, majonez szczypiorkowy, musztardowiec, chleb.  I choć może to wyglądać, na przerost formy nad treścią – zaręczam, że tak nie jest. Tutejszy szef kuchnii , albo właściciele tego lokalu albo oni wspólnie postanowili chyba, by znane dania serwować niebanalnie i wykwintnie, ale co najważniejsze bardzo smacznie. Przekonuję się o tym, gdy po kilkunastu minutach dostaję zamówionego pstrąga. Na danie pt. „Pstrąg z Zielenicy” (67 zł) składa się: proso z kiszonymi pomidorami, sos śmietankowy, kawior, koper włoski no i oczywiście filet. Nieprzeciągnięty – brawo! Jest z lekko pomarańczowej ryby, z przysmażoną skórką i  różową – pstrągową pręgą na niej. Lubię ryby. Wolę bardziej tradycyjne ich wersje, lecz to podanie było wyśmienite. Wszystkie składniki i faktury zagrały jak trzeba. Nie spodziewałem się.

LILI, jak każdy szanujący się lokal ma karcie sezonowe akcenty. W tym przypadku jesienne kawy i herbaty. Mają menu dziecięce, desery i wybór alkoholi. Jest wszystko co trzeba. Niebanalny wystrój. Fajna atmosfera. Dobre menu i przede wszystkim wyśmienite jedzenie i profesjonalny, restauracyjny klimat. Dawno nie jadłem takiej kuchni w Szczecinie. Na pewno wrócę na tatra. Państwu polecam spróbować tej kuchni, a właścicielom sugeruję doceniać, dbać i pilnować szefa kuchni.

Nieco boję się zapeszyć z oceną, bo był to mój pierwszy raz z LILI. Wrażenie zrobili na cztery Szczecinery. Na początek  przyznaję  jednak trzy i pół, co jest  i tak najwyższą, jak dotąd oceną w naszym cyklu. Dajmy sobie nieco czasu, żeby sprawdzić czy będą trzymać ten wysoki poziom kulinarny. Wrócę, żeby sprawdzić. Tymczasem kibicuję.

 

Powiązane artykuły

nowa aleja na cmentarzu w dąbiu gotowa. koniec z kałużami i nierównościami
Aktualności

Nowa aleja na cmentarzu w Dąbiu gotowa. Koniec z kałużami i nierównościami

Mieszkańcy odwiedzający cmentarz w Dąbiu mogą odetchnąć z ulgą — główna aleja,...

budowa mostu nad chełszczącą opóźniona. niespodziewane kolizje pod ziemią zatrzymały prace
Aktualności

Budowa mostu nad Chełszczącą opóźniona. Niespodziewane kolizje pod ziemią zatrzymały prace

Budowa nowego mostu nad rzeką Chełszczącą, realizowana przez firmę Strabag, potrwa znacznie...

odbiory oświetlenia przy wiosny ludów i chopina ruszyły — co naprawdę zmieni się na przejściach dla pieszych?
Aktualności

Odbiory oświetlenia przy Wiosny Ludów i Chopina ruszyły — co naprawdę zmieni się na przejściach dla pieszych?

Rozpoczęła się procedura odbiorowa instalacji oświetlenia na siedmiu przejściach dla pieszych w...

80 tysięcy złotych dla najlepszych młodych naukowców ze szczecina
Aktualności

80 tysięcy złotych dla najlepszych młodych naukowców ze Szczecina

To już oficjalne — wyróżniający się młodzi naukowcy ze szczecińskich uczelni odebrali...