W ostatnim meczu rundy jesiennej Świt Szczecin pokonał Sandecję Nowy Sącz 2:0 i kończy rok na wysokim piątym miejscu. Ta lokata gwarantuje grę w barażach o awans do pierwszej ligi!
Świt przystępował do sezonu 2025/26 w II lidze jako przegrany baraży o awans z poprzednich rozgrywek. Co ważne, tym razem nie musiał obawiać się o licencję, gdyż przyznano ją dużo wcześniej. Celem zespołu była gra o jak najwyższą lokatę. Latem nie dokonano znaczących wzmocnień. Największym nazwiskiem, które trafiło do Szczecina był z pewnością Mikołaj Lebedyński.
Udział w Pucharze Polski Świt rozpoczął od rundy wstępnej. Tam po serii rzutów karnych ekipa z północnej części Szczecina pokonała rezerwy ŁKS Łódź. W kolejnej rundzie rywalem był drugi zespół Miedzi Legnica. Ponownie lepszy okazał się Świt i zwyciężył 3:1. Pucharowe zmagania zakończyli na 1/16 finału. Mocniejsza okazała się Chojniczanka Chojnice, która wygrała na własnym boisku 3:1.
Szczecinianie wszystkie siły mogli skupić na ligowych zmaganiach. Mimo tego, że sezon rozpoczęli przeciętnie, z każdym kolejnym meczem wyglądało to coraz lepiej. Ostatecznie, w sześciu ostatnich spotkaniach rundy jesiennej biało-niebiescy nie ponieśli ani jednej porażki. Trener Tomasz Kafarski przyznaje, że jest dumny z postawy swojego zespołu w tym roku.
Po zakończeniu meczu z Sandecją Nowy Sącz, pomocnik Świtu Dawid Kort powiedział: ,,To będzie ostatnia wiosna w II lidze. Infrastruktura nie wygląda najlepiej, ale organizacyjnie i piłkarsko jesteśmy gotowi na awans.”
Kibicom pozostaje trzymać kciuki za awans i dalej tworzyć wspaniałą atmosferę na trybunach, tak jak było dotychczas.












