Granatowo-bordowi przegrali z Legią Warszawa 0:2 w meczu 27.kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dwa gole dla przyjezdnych zdobył Mileta Rajović. Po meczu właściciel Pogoni, Alex Haditaghi, dodał grzmiący wpis w mediach społecznościowych.
Ze względu na problemy związane z zestawieniem formacji obronnej, Thomas Thomasberg zdecydował się wystawić na prawej stronie Leo Borgesa. Na jego nominalnej pozycji po przeciwległej stronie boiska wybiegł Benjamin Mendy. Przy pozostałych pozycjach na boisku na próżno szukać można było niespodzianek.
Od początku spotkania Legia miała lekką przewagę w posiadaniu piłki i cierpliwie budowała akcje atakiem pozycyjnym. W początkowym etapie meczu nie było groźnych akcji z żadnej ze stron. Pierwszą dobrą okazję miała Legia w 20.minucie. Z woleja uderzył Bichakhchyan, ale na posterunku był golkiper Pogoni, Valentin Cojocaru. Niecały kwadrans później po rzucie z autu, do piłki w polu karnym dopadł Mileta Rajović, który wpakował ją do siatki. Nie da się ukryć, że w tej sytuacji lepiej mógł się zachować Cojocaru. Po tej bramce goście przejęli inicjatywę, jednak do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Po zmianie stron stołeczni szybko podwyższyli prowadzenie. Rafał Adamski dograł do Rajovicia, a ten zaliczył swoje drugie trafienie tego popołudnia. Po stracie drugiego gola, Portowcy przejęli nieco inicjatywę, ale Legia była bardzo dobrze dysponowana. Formacja obronna nie pozwalała gospodarzom na stworzenie klarownej sytuacji. W doliczonym czasie gry z kilkunastu metrów uderzył Koutris, ale futbolówka trafiła w poprzeczkę. Warto odnotować, że debiut w barwach Pogoni zaliczył 20-letni Jacek Czapliński, który pojawił się na murawie w 84. minucie.
Pogoń przegrała kolejny, bardzo ważny mecz w kontekście utrzymania. Nad strefą spadkową ma zaledwie cztery punkty przewagi. Każde następne spotkanie będzie małym finałem, w którym Portowcy muszą walczyć o pełną pulę. Po meczu, upust negatywnym emocjom dał Alex Haditaghi, który zamieścił w Internecie następujący wpis:
„Nasi kibice mają pełne prawo być wściekli i rozczarowani. To, co ten klub pokazał w tak ważnym meczu było na nieakceptowalnym poziomie. Niektóre decyzje transferowe, zaangażowanie na boisku, wybory i decyzje trenera, całość przygotowań do tego spotkania były po prostu niedobre. Wszyscy odpowiadamy za tę porażkę i nie zostanie ona zignorowana. Ten herb jest zbyt ważny, klub zbyt duży a kibice Pogoni zasługują na znacznie więcej niż to, co dostali. W takie dni jak ten, słowa są niewiele warte. Liczy się odpowiedzialność. Standardy. Odwaga. Przygotowania. Zbyt dużo z tych rzeczy brakowało. Potrzebujemy znacznie więcej od trenera, sztabu, zawodników i zarządu. Nikt nie powinien chować się przed krytyką i nikt nie powinien sądzić, że to jest akceptowalne dla kibiców i właściciela!”
Teraz pozostaje czekać, czy zostaną podjęte jakieś decyzje personalne, czy właściciel postanowi w inny sposób wpłynąć na postawę drużyny.




















