Jeśli pogoda dopisze, już w przyszłym tygodniu na ulicach Szczecin rozpocznie się intensywna akcja naprawy ubytków w jezdniach przy użyciu masy bitumicznej na gorąco. To długo wyczekiwany moment po trudnym sezonie zimowym, który szczególnie dał się we znaki zarówno drogowcom, jak i kierowcom.
Choć sezon zimowy dla ekip drogowych trwa zwykle od grudnia do lutego, tegoroczne warunki były wyjątkowo wymagające. Styczniowe mrozy, opady śniegu i marznącego deszczu skutecznie utrudniały prowadzenie napraw. W takich warunkach możliwe było jedynie tymczasowe zabezpieczanie dziur — masą na zimno albo oznakowaniem ostrzegawczym.
Kluczowym momentem będzie uruchomienie wytwórni mas bitumicznych. Gdy tylko instalacje zaczną pracować, na drogi wyjedzie zwiększona liczba ekip. Naprawy będą prowadzone etapami — najpierw na trasach o najwyższej kategorii: drogi krajowe, wojewódzkie, powiatowe, gminne a następnie tam, gdzie pojawią się nowe ubytki.
Specjaliści podkreślają, że naprawy w okresie odwilży należą do najbardziej wymagających zadań drogowych. Zmienna temperatura i wilgoć mogą wpływać na trwałość prac, dlatego tempo robót zależy bezpośrednio od pogody.
Na razie mieszkańcy proszeni są o cierpliwość. Drogowcy zapewniają, że priorytetem jest jak najszybsze doprowadzenie nawierzchni do stanu bezpiecznego dla ruchu.