Home Aktualności Przybywa ulicznych artystów. Na Deptaku Bogusława, w komunikacji miejskiej i wielu innych miejscach
AktualnościKulturaLifestyle

Przybywa ulicznych artystów. Na Deptaku Bogusława, w komunikacji miejskiej i wielu innych miejscach

2.5k

Zarówno młodzi, jak i wiekowi artyści. Jednym zależy na pokazaniu swojego talentu, innym bardziej na zbieraniu pieniędzy od słuchaczy. Jak postrzegają ulicznych muzyków szczecinianie?

Na Deptaku Bogusława praktycznie każdego dnia można spotkać „muzykantów”. Rzadziej to młodzi ludzie, choć i artyści młodego pokolenia również się tu prezentują. Są natomiast tu stali bywalcy, których słychać praktycznie każdego dnia. Zapytani o hojność szczecinian odpowiadają, że „z tym bywa różnie”.

Artyści podróżują ostatnio również… komunikacją miejską. Wczoraj spotkaliśmy w tramwaju kobietę, która grała na akordeonie Bella Ciao, legendarną pieśń włoskich partyzantów. Pasażerowie nie tryskali entuzjazmem i niewielu z nich sięgnęło po portfel.

Zupełnie inny obraz kreują natomiast młodzi twórcy. Czasami grają swoje dzieła, innym razem znane i lubiane covery. Młodych artystów spotkać można głównie w miejscach, gdzie odbywa się intensywny ruch pieszych – na Jasnych Błoniach, przed galeriami handlowymi, a nawet podczas rozmaitych eventów.

– Brałam udział w ostatniej edycji NCDC Business Race, czyli w biegu sztafet firmowych i na każdej stacji można było usłyszeć muzyków, to było budujące i niezwykle przyjemne – mówi Anna Giniewska, doradczyni wojewody zachodniopomorskiego ds. kultury i edukacji kulturowej.

Pytaliśmy dziś rano szczecinian, co myślą o takiej formie artystycznej aktywności. W większości mieszkańcy dobrze wypowiadają się o ulicznych artystach, choć nie wszyscy deklarują chęć finansowego wsparcia.

– Nie przeszkadzają mi, ale rzadko wrzucam im do kapelusza. Jeśli już, to zazwyczaj to małe nominały, kilka złotych w monetach jeśli akurat mam w portfelu. Nie daję za to pieniędzy ludziom, którzy grają, gdy pieniądze zbierają ich dzieci, to już żebranie… i do tego wykorzystywanie dzieci. Nie chcę przykładać do tego ręki – mówi jedna z naszych rozmówczyń.

Przez lata granie na ulicach było modne, z czasem popularność takich występów znacznie spadła. Teraz ten trend powraca. Wśród znanych dziś artystów jest wielu, którzy „zaczynali na ulicy”. Maciej Maleńczuk długo grał na ulicach bluesowe kawałki, można go było spotkać nawet w Stargardzie. Gienek Loska, zwycięzca „X Factora” na początku swojej kariery także grał na ulicach we Wrocławiu. Na rynku Starego Miasta w Warszawie grał z kolei z kolegami Zbigniew Hołdys. Poza Polską można wspomnieć Justina Bibera, który tak zaczynał swoją muzyczną przygodę, czy Georga Michaela, który na początku swojej muzycznej drogi grał w autobusach. „Jeździliśmy i graliśmy też w autobusach. Pamiętam, że kierowca, który raz nas wiózł, był delikatnie mówiąc niepocieszony z tego powodu i specjalnie hamował tak gwałtownie, że co chwilę przelatywaliśmy z jednego końca autobusu na drugi” – mówił muzyk w jednym z wywiadów.

– Jeśli jest możliwość, to warto wspierać takich artystów – mówi Anna Giniewska. – Zrozumiałe jest, że jeśli taki występ jest nachalny, dokuczliwy w jakimś sensie i wykorzystuję się jeszcze do tego dzieci, to na pewno może taka sytuacja budzić niepokój. Natomiast rzeczywiście wielu poczatkujących artystów w ten sposób chce się prezentować, a przy okazji zarobić trochę grosza. Zarobić na wyjazd na Poland Rock, na wakacje, na realizację swoich artystycznych planów – dodaje.

Powiązane artykuły

Aktualności

Zmiany w zarządzie SEC. Adam Palacz nowym prezesem spółki

Roszady w zarządzie Szczecińskiej Energetyki Cieplnej stały się faktem. Nowym prezesem spółki...

Biznes i inwestycjeAktualności

W Podjuchach stanęła wiata-kuriozum. „Lepszy rydz niż nic”

Fakt, że wiaty na przystankach są jak najbardziej przydatne, szczególnie w trakcie...

AktualnościBiznes i inwestycjeTurystyka

Działki ogrodowe do likwidacji? Aż się prosi o przestrzeń ogólnodostępną

Łasztownia ma ogromny potencjał w kontekście zagospodarowania. Mocno może się zmienić również...

Biznes i inwestycjeAktualnościEdukacjaRozmowy

Katarzyna Rogoźnicka wyciąga młodzież z długów i apeluje: „Uczmy młodych oszczędzać”

„Kiedy w rozmowie proponuję, by sobie odkładali po 200 złotych miesięcznie, są...