Mecze Pogoni Szczecin w ostatnim czasie można bez wątpienia określić jako mocna sinusoida. Po wielkim, motywującym zwycięstwie z Zagłębiem Lubin, gdy nastroje były zdecydowanie pozytywne, drużynie przyszło przegrać dwoma bramkami na stadionie GKS Katowice, a następnie Widzew Łódź wyeliminował Portowców z gry w Pucharze Polski w 1/8 finału. Czy sobotni mecz z Radomiakiem zdoła zostawić klub i kibiców w pozytywnym nastawieniu na czas przerwy zimowej?
Podczas piątkowej konferencji prasowej trener Thomas Thomasberg zgodził się z tym, że Pogoń w poprzednich meczach grała bardzo niepewnie i trudno jej było zamieniać akcje na gole. Tych akcji było dużo w Katowicach, z kolei w meczu z Widzewem – jedynie w drugiej połowie. Taka sytuacja stawia też przed kibicami pytanie – jaki jest plan Pogoni na rundę wiosenną, aby tę sytuację poprawić? Przede wszystkim – zwycięstwo z Radomiakiem. Trener wierzy, że później trzeba by kilku wygranych z rzędu, aby wspiąć się w górę tabeli Ekstraklasy i jest gotów takie zadanie wykonać. Jest także bardzo wdzięczny kibicom, że nie zawiedli piłkarzy do samego końca meczu z Widzewem i jak zawsze pokazali świetną energię.
Zima dla piłki nożnej jak zwykle staje pod znakiem okienka transferowego. Gdyby prezes Alex Haditaghi przebrał się za świętego Mikołaja, co znalazłoby się w liście życzeń pod szczecińską choinkę? Z pewnością nowi piłkarze i chęć wzmocnienia drużyny. Na chwilę obecną duńskiemu szkoleniowcowi trudno jest dokładnie powiedzieć, kto zasili Pogoń na wiosnę, jednak będą się starać o jak najefektywniejsze transfery. Plotki mówią również o tym, że pożegnamy pewnych zawodników, trener natomiast nie mówi o konkretnych nazwiskach.
Zwrócono też uwagę na znaczną liczbę straconych bramek na tym etapie rozgrywek – aż 30, gdzie rok temu o tej samej porze było ich 21. W opinii trenera Thomasberga wynika to w dużej mierze z braku krycia rywali w polu karnym przez naszych zawodników oraz tego, że nie blokowali względnie łatwych dośrodkowań. Drużyna ma też problem z pewnością siebie w momencie straty gola, gdy to zespół rywali cofa się na swoją połowę. Nad tymi i innymi mankamentami gry Pogoń będzie pracować podczas okresu przygotowawczego w przerwie świąteczno-zimowej.
Trener jest optymistycznie nastawiony do nadchodzącej rundy wiosennej. Równie pozytywnie patrzy na swoją dotychczasową pracę w Pogoni.
— Ta runda nie jest idealna, powiedziałbym, że jest dobra. Gdyby była idealna, to dalej gralibyśmy w Pucharze, to się nie udało. Gdy tu przychodziłem, sytuacja w lidze była dosyć ciężka i wydaje mi się, że wygląda to trochę lepiej. Ten ostatni mecz będzie miał olbrzymie znaczenie dla tego, jak będziemy mogli to (ocenę rundy jesiennej – przyp. red.) określić.
Thomasberg docenia to, ile przez ten czas dowiedział się o piłkarzach Pogoni, o drużynach Ekstraklasy, o stylu gry w polskiej piłce nożnej, ale i o tym, jak Szczecin żyje każdym meczem, jak mieszkańcy kochają swój klub i wspierają go przez cały czas, nawet w gorszych chwilach. Ponadto wierzy, że w meczu z Radomiakiem Pogoń zostawi na boisku swoje trzy punkty.
Mecz 18. Kolejki PKO BP Ekstraklasy rozpocznie się w mikołajkową sobotę o godzinie 14:45, jak zawsze na stadionie przy ul. Twardowskiego.












