Nie udało się Świtowcom rozpocząć rundy rewanżowej przed tygodniem w Poznaniu. Odwołano wówczas spotkanie z miejscową Wartą. Pierwszy mecz po przerwie zimowej rozegrano w Skolwinie w sobotę 28 lutego. Świt przegrał przed własną publicznością 2:3 z Unią Skierniewice.
Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, gdyż już w czwartej minucie po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, piłkę w siatce umieścił Mateusz Szmyd. Radość zawodników lidera II ligi nie trwała jednak długo. Już w 10.minucie piłkę w okolicach szesnastego metra przejął Maciej Koziara i precyzyjnym strzałem w okienko wyrównał stan meczu.
Świt przejął nieco inicjatywę, co znalazło odzwierciedlenie w 30.minucie spotkania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w polu karnym do piłki dopadł Krzysztof Ropski, który strzelił drugą bramkę dla gospodarzy. Na kilka minut przed zakończeniem pierwszej połowy, Igor Ławrynowicz pokonał Oskara Klona i do przerwy było 2:2.
W drugiej części spotkania groźniejszy był zespół ze Skierniewic. Wyprowadzali więcej ataków, co zostało nagrodzone w 68.minucie. Wysokie dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Eryk Woliński, który wpakował piłkę do bramki gospodarzy.
Unia wygrała 3:2 i nad drugą w stawce Olimpią Grudziądz ma cztery punkty przewagi. Świt plasuje się na piątej lokacie, co daje grę w barażach o awans do pierwszej ligi.












