Poniedziałkowa ulewa dała się we znaki mieszkańcom Szczecina. Intensywne opady deszczu doprowadziły do lokalnych podtopień, zalania ulic i utrudnień w ruchu. Służby podsumowały swoje działania, a przedstawiciele ZWiK wyjaśniają, dlaczego w niektórych miejscach woda nie była w stanie zostać natychmiast odprowadzona.
Jak poinformowała Państwowa Straż Pożarna, intensywne opady deszczu, które przeszły w poniedziałek nad województwem zachodniopomorskim, spowodowały łącznie 27 interwencji strażaków. Działania służb obejmowały przede wszystkim usuwanie skutków lokalnych podtopień, zalanych dróg i posesji, a także usuwanie połamanych gałęzi drzew, które mogły stanowić zagrożenie dla mieszkańców.
Najwięcej zgłoszeń odnotowano w Szczecinie – strażacy wyjeżdżali do interwencji pięć razy.
– W związku z intensywnymi opadami deszczu, które wystąpiły wczoraj, strażacy na terenie województwa zachodniopomorskiego odnotowali 27 interwencji. Działania dotyczyły przede wszystkim usuwania skutków lokalnych podtopień, zalań dróg oraz posesji, a także usuwania połamanych gałęzi drzew stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa – przekazał Dariusz Schacht, rzecznik prasowy zachodniopomorskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.
Straż pożarna zaznacza jednocześnie, że po zakończeniu działań interwencyjnych nie zajmuje się szacowaniem strat ani planowaniem dalszych prac naprawczych. Tym zajmują się odpowiednie organy administracji publicznej oraz właściciele i zarządcy terenów.
W dwie godziny spadł deszcz odpowiadający miesięcznej normie
O skali poniedziałkowych opadów mówi również Hanna Pieczyńska, rzeczniczka prasowa Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie. Jak podkreśla, opady były bardzo nierównomierne – w zależności od części miasta ich intensywność znacząco się różniła.
– W poniedziałek deszcz punktowo padał bardzo intensywnie, a różnice w opadzie w zależności od miejsca były bardzo zauważalne. W ciągu dwóch godzin spadło tyle deszczu, ile przez cały miesiąc – przekazała Hanna Pieczyńska.
Z danych ZWiK wynika, że szczególnie mocno opady odczuwalne były w południowych dzielnicach Szczecina.
Deszczomierz Przygodna wskazał:
- 29,5 mm opadu w ciągu całego dnia,
- 11,5 mm w godzinach 14:00–16:00.
Z kolei deszczomierz przy ul. Warcisława zanotował:
- 14 mm opadu w ciągu dnia,
- 7 mm w czasie najbardziej intensywnych dwóch godzin.
ZWiK tłumaczy, że przy tak gwałtownych opadach nawet sprawny system kanalizacji deszczowej może czasowo nie nadążać z odbiorem całej ilości wody.
– Tak duża intensywność deszczu uniemożliwia w sposób ciągły i skuteczny odbiór całości wód opadowych przez system kanalizacji deszczowej, powodując lokalne podtopienia – wyjaśnia rzeczniczka ZWiK.
W czasie poniedziałkowej ulewy spółka skierowała do najbardziej narażonych miejsc dwa specjalistyczne wozy oraz dwie załogi pogotowia. Według ZWiK w większości przypadków infrastruktura działała prawidłowo, a zgromadzona na ulicach woda była zjawiskiem przejściowym.
– W większości przypadków sprawność sieci została zachowana, a woda gromadziła się chwilowo na ulicach – podsumowała Hanna Pieczyńska.
Poniedziałkowa ulewa po raz kolejny pokazała, że krótkotrwałe, ale bardzo intensywne opady mogą powodować lokalne problemy nawet w dużych miastach. Służby przypominają, że w takich sytuacjach kluczowe jest zachowanie ostrożności – szczególnie na drogach oraz w miejscach, gdzie szybko może gromadzić się woda.