Miłość, skandal, celebryci i zombie tańczące kankana – brzmi jak szalony miks serialu i show telewizyjnego? Dokładnie taki jest „Orfeusz w piekle” Jacques’a Offenbacha w reżyserii Jerzego Jana Połońskiego. Opera na Zamku w Szczecinie wznawia tę kultową produkcję, która łączy klasyczną operetkę z energią musicalu i błyskotliwym komentarzem do współczesności.
To nie jest tradycyjna operetka. W szczecińskim „Orfeuszu w piekle” widzowie przenoszą się do świata, w którym Olimp przypomina reality show celebrytów, Ziemia staje się parodią telenoweli, a Piekło – groteskowym planem taniego horroru.
Na ekranach pojawiają się napisy w stylu serialowych zapowiedzi („Eurydyka chce zerwać z Orfeuszem”), bogowie nagrywają siebie smartfonami, a zombie tańczą kankana. Scena Opery zamienia się w studio filmowe, w którym widzowie obserwują spektakl „na żywo” – jak transmisję w internecie.
To widowisko pełne ruchu, barw i ironii. Zespół Opery – chór, balet i soliści – tworzą na scenie żywiołowy, pełen humoru świat, w którym muzyka Offenbacha spotyka współczesną estetykę musicalu i mediów społecznościowych.
Reżyser Jerzy Jan Połoński nazywa swoje dzieło „telewizyjno-musicalową operetką na żywo”. Jak sam mówi, to „spektakl w spektaklu” – ironiczny, błyskotliwy i pełen przymrużenia oka.
– Ta operetka jest komunikatywna na każdym poziomie. W naszej realizacji widzowie, którzy kochają ten gatunek, dostaną operetkę, ci, którzy z niego dworują, dostaną coś w rodzaju przymrużenia oka, pewnego dystansu i ironii. Ale również ci, którzy lubią musical i lubią nietypowe, teatralne rozwiązania, znajdą coś dla siebie – podkreśla reżyser.
Efekt? Spektakl zaskakuje nowoczesnością i rozmachem. Wykorzystanie kamer, projekcji, światła i choreografii tworzy multimedialne widowisko o niespotykanej energii.
Karol Drozd odpowiada za układy taneczne, w których lekkość i absurd idą w parze – od subtelnych ruchów pszczół po szalony kankan w wykonaniu piekielnych zombie.
Nowa interpretacja „Orfeusza w piekle” to nie tylko komedia. To także celny komentarz o kulturze współczesnej – o świecie, w którym każdy chce być zauważony, a bogowie stali się gwiazdami Instagrama. Twórcy z Opery na Zamku – od reżysera po scenografów i choreografów – stworzyli spójną, błyskotliwą wizję, która zachwyciła publiczność i krytyków. Spektakl zdobył prestiżową nagrodę „Bursztynowego Pierścienia” i został okrzyknięty jednym z najciekawszych przedsięwzięć muzycznych ostatnich lat.
Opera na Zamku w Szczecinie zaprasza na „Orfeusza w piekle” 10 i 11 października o godz. 19.00 oraz w niedzielę, 12 października o godz. 18.00.
„Orfeusz w piekle” to musicalowa jazda bez trzymanki, w której sztuka wysoka spotyka popkulturę, a śmiech sąsiaduje z refleksją.