Piłka nożna to nie tylko sport czy rozrywka, ale wydarzenie które wywołuje szereg emocji u kibiców, niekiedy skrajnych. Co więcej, futbol łączy społeczność, by razem kibicować swojej drużynie, jednak potrafi również dzielić i skłócać kibiców. A jak to wygląda w Szczecinie?
Przykładem zjednoczenia kibiców jest nasza Pogoń Szczecin. Kibice mimo wielu potknięć drużyny, dalej cieszą się z ich gry, kibicują i zachwycają się sukcesami. Nieważne, z kim grają Portowcy, kibice zawsze wierzą i dopingują do samego końca. Portowcy to też jedyna drużyna w Szczecinie, grająca na poziomie najwyższym polskiej piłki, w Ekstraklasie. Oznacza to brak derbowego rywala, przez co kibice jeszcze bardziej się jednoczą. Ale czy wszędzie tak jest?
Możemy do tego przyrównać na przykład Kraków i ich Cracovię oraz Wisłę Kraków. Kibice obu drużyn tak samo jak Pogoni kochają swój klub. Różnica jest taka, że obie te drużyny darzą się wzajemnym brakiem szacunku, a nawet nienawiścią. Po przegranej Wisły Kraków w barażach o awans do Ekstraklasy, Cracovia zamieściła uderzający post w przegraną drużynę. Na filmiku z napisem „Jedyny klub ekstraklasowy w Krakowie”, znajdował się chłopiec wjeżdżający na rowerze w logo Betclic 1 ligi.
Przykładem skrajnych emocji, ale też i zachowań kibiców są ostatnie zajścia finale Ligi Konferencji we Wrocławiu, w którym zmierzyły się ze sobą Chelsea i Real Betis. Kibice obu drużyn zachowywali się skandalicznie przed meczem. Odpalali race na rynku, rzucali krzesłami,wielokrotnie dochodziło do bójek. Policja przed tym sportowym wydarzeniem odnotowała ponad 500 interwencji, a skala zamieszek była tak poważna, że wobec kibiców zostały użyte armatki wodne.
Emocje jakie towarzyszą nam w piłce nożnej są różnorodne. Z jednej strony jest szczęście i radość ze strzelonego gola przez naszą drużynę, czy uniesionego trofeum po udanych rozgrywkach, a z drugiej niepotrzebna agresja, złość i nienawiść do drugiej drużyny. Futbol to sport, który potrafi łączyć społeczność i ją dzielić. Czy na pewno tak to powinno wyglądać?
Tyle w tym dobrego, że w Szczecinie kibice potrafią się zachować!












