Sztuka wchodzi do bloków – i to dosłownie. Jedna z mieszkanek Szczecina postanowiła stworzyć własną, nietypową galerię… na klatce schodowej. Ściany budynku ozdobiła swoimi ulubionymi obrazami, które sama namalowała.
Pomysł nie wziął się znikąd. Już w 2024 roku kobieta pytała na jednej z osiedlowych grup w mediach społecznościowych, czy ktoś zna miejsce, w którym mogłaby zaprezentować swoje prace. Ostatecznie zdecydowała się na rozwiązanie proste i bliskie – wspólną przestrzeń w bloku, w którym mieszka.
Na klatce zawisły barwne pejzaże i abstrakcje, które – jak podkreśla autorka – są jej ulubionymi dziełami. „Mam nadzieję, że spółdzielnia STER nie ma nic przeciwko temu” – napisała mieszkanka, publikując zdjęcia swojego nieformalnego wernisażu.
Choć inicjatywa spotkała się z sympatią wielu sąsiadów, nie brakuje pytań o legalność takiego działania. Wspólne przestrzenie w budynkach podlegają bowiem zasadom określonym przez spółdzielnię lub wspólnotę mieszkaniową, a wieszanie prywatnych dekoracji bez zgody zarządcy może być traktowane jako samowola.












