Świt Szczecin przegrał z Podhalem Nowy Targ 1:3. Było to pierwsze spotkanie Szczecinian pod wodzą nowego trenera, Marcina Sasala.
Od początku meczu piłkarze walczyli nie tylko ze sobą, ale również z mocnym wiatrem, który utrudniał grę. W pierwszej połowie to goście grali z wiatrem i udało im się to wykorzystać. W 31.minucie z dystansu uderzył Dawid Kort i piłka po raz pierwszy wylądowała w siatce.
Po stracie gola Nowotarżanie ruszyli do odważniejszych ataków i szybko wyrównali stan rywalizacji. W 37.minucie akcje ofensywną przeprowadził obrońca gospodarzy, Marcin Michota, który precyzyjnym uderzeniem pokonał golkipera Świtu. Przed przerwą Podhale mogło objąć prowadzenie, ale po strzale Salaka piłka minimalnie minęła bramkę.
Od pierwszego gwizdka drugiej połowy Podhale było dużo groźniejsze. Bardzo dobrze rozgrywali piłkę i byli niebezpieczni w ataku. W 70.minucie meczu Chojecki dograł piłkę w pole karne, a Bartosz Lelito pokonał Klona.
Gospodarze nie zwalniali tempa i w 78.minucie ustalili wynik spotkania na 3:1. Tym razem strzelcem gola był poprzedni asystent, Adam Chojecki.
Kwestia baraży o awans dla Świtu mocno się oddala. Ekipa ze Skolwina traci już pięć punktów do Podbeskidzia, które zajmuje ostatnie miejsce barażowe. 1 maja Świt zagra kolejny mecz ligowy, kiedy to do Szczecina przyjedzie właśnie zespół z Bielska-Białej.