Home Bulwarówka Morskie tradycje żyją na szczecińskiej Łasztowni
Bulwarówka

Morskie tradycje żyją na szczecińskiej Łasztowni

225
morskie tradycje żyją na szczecińskiej łasztowni
fot. Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia

W ostatnią sobotę czerwca Skwer Kapitanów i CKE Stara Rzeźnia stały się miejscem wyjątkowego spotkania miłośników morskich tradycji. Kapitańskie Dni Morza stały się wydarzeniem, które zagwarantowało autentyczną atmosferę i prawdziwe emocje.

Uroczystość rozpoczęła się punktualnie ceremonią podniesienia bandery na kapitańskim maszcie. Kapitanowie w pełnym rynsztunku salutowali z należytą powagą, a następnie wszyscy odśpiewali tradycyjną pieśń „Hymn do Bałtyku”. Szczególną atmosferę tworzyła obecność kapitanów żeglugi wielkiej, którzy sami z humorem nazywali siebie „dinozaurami”. Jeden ze starszych uczestników wydarzenia, przyznał wprost: „Przyszedłem zobaczyć, kto jeszcze żyje”.

To kameralne spotkanie przypominało zjazd starych znajomych – ludzi, którzy przez lata byli związani z morzem i nadal pamiętają czasy większych obchodów Dni Morza w Szczecinie.

Młode głosy, stare tradycje

Prawdziwą perłą programu okazał się występ Szczecińskiego Chóru „Na Dziecięcą Nutę”. Dziewczynki wykonały repertuar morski z takim zaangażowaniem, że publiczność była zachwycona. To one pokazały najlepiej, że morskie tradycje mają swoją przyszłość w młodszym pokoleniu.

Ludmiła Kopycińska w swojej prelekcji o historii Dni Morza nie ukrywała żalu za dawniejszymi, bardziej okazałymi obchodami. „Szczecin to miasto morskie, ale obchody kurczą się z roku na rok” – mówiła ze smutkiem, co znalazło odbicie w nastrojach wielu uczestników.

Mimo nostalgii, wydarzenie miało pozytywny wydźwięk. Spotkania autorskie z kapitanami Józefem Gawłowiczem i Włodzimierzem Gycnerem, recitale barda morskiego Lecha Katkowskiego oraz występy zespołów „OPTY-MALNI”, „Iga’cki Band” i Zespołu Piosenki Biesiadnej tworzyły różnorodny program kulturalny.

Wydarzenie pokazało, że nie zawsze liczy się wielkość – czasem ważniejsza jest autentyczność. W kameralnym gronie, przy kawie i poczęstunku, uczestnicy dzielili się wspomnieniami i anegdotami.

Stara Rzeźnia okazała się doskonałym miejscem na tego typu inicjatywy. Organizatorzy i uczestnicy już planują kolejną edycję. To dobry znak – pokazuje, że w Szczecinie wciąż są ludzie, którym zależy na kultywowaniu morskich tradycji.

Dla miasta o tak bogatej historii morskiej takie inicjatywy są bezcenne. Nawet jeśli nie przyciągają tłumów, zachowują ważną część szczecińskiej tożsamości.

Powiązane artykuły

patrzenie w gwiazdy może stać się pasją. rusza wakacyjny kurs astronomii dla młodzieży
Bulwarówka

Patrzenie w gwiazdy może stać się pasją. Rusza Wakacyjny Kurs Astronomii dla młodzieży

Już 3 sierpnia rozpocznie się druga edycja Wakacyjnego Kursu Astronomii organizowanego w...

łasztownia skrywa więcej tajemnic, niż myślisz
Bulwarówka

Łasztownia skrywa więcej tajemnic, niż myślisz. Już 2 sierpnia odbędzie się spacer z przewodnikiem

Dawny port, nowoczesna architektura i historia, która wciąż jest obecna na każdym...

ponad 40 artystów pokaże w szczecinie, jak zmienia się obraz współczesnego świata
Bulwarówka

Ponad 40 artystów pokaże w Szczecinie, jak zmienia się obraz współczesnego świata

Czy fotografia musi być tylko zapisem rzeczywistości? Twórcy drugiej edycji festiwalu „Inna...

niedziela pełna atrakcji nad odrą. sprawdzamy program bulwarovego
Bulwarówka

Niedziela pełna atrakcji nad Odrą. Sprawdzamy program Bulwarovego

Nie trzeba wyjeżdżać za miasto, żeby aktywnie spędzić niedzielę. Dziś, 26 lipca,...