Pierwszy dzień rywalizacji w turnieju głównym 32. edycji Invest in Szczecin Open przyniósł kibicom wiele emocji i okazję, by zobaczyć w akcji utalentowanych młodych Polaków. Na korcie centralnym zaprezentowali się Dorian Juszczak i Alan Ważny, jednak obaj zakończyli swoją przygodę już na pierwszej rundzie.
Jako pierwszy przed szczecińską publicznością wystąpił 19-letni Dorian Juszczak, który dzięki dzikiej karcie otrzymał szansę zmierzenia się z czołowym tenisistą. Jego przeciwnikiem był Francesco Passaro, rozstawiony z numerem 3 i były 89. zawodnik rankingu ATP. Włoch od początku kontrolował przebieg meczu, wygrywając 6:0, 6:1.
– Wyjście na kort centralny w moim rodzinnym mieście to było niesamowite przeżycie. Wiadomo, była presja, znajomi i kibice na trybunach, ale mimo stresu to bardzo fajne doświadczenie, które na pewno zaprocentuje w przyszłości – podsumował Juszczak, wicemistrz Polski seniorów z tego roku.
Tuż po nim kibice mogli oglądać Alana Ważnego, jednego z największych talentów polskiego tenisa młodego pokolenia. 18-latek z Rzeszowa, triumfator juniorskich debli na Roland Garros i Wimbledonie, tym razem zmagał się z problemami zdrowotnymi.
– Jeszcze w niedzielę i w poniedziałek rano nie wiedziałem, czy w ogóle wyjdę na kort. Miałem problemy zdrowotne, pierwszy set był bardzo słaby, w drugim trochę się poprawiłem, ale wciąż było dużo błędów. Fizycznie nie byłem gotowy na 100% – przyznał po meczu.
Jego rywal, doświadczony Bułgar Dimityr Kuzmanov, wygrał 6:1, 6:3.
Na kortach w Szczecinie nie zabrakło też sensacji. Diego Dedura, 17-letni Niemiec i numer 5 rankingu juniorów, pewnie pokonał Lukę Pavlovicia 6:2, 6:2, potwierdzając swój ogromny potencjał. Z turniejem pożegnał się natomiast rozstawiony z numerem 6. Roman Burruchaga, który uległ po trzysetowym boju Czechowi Hynkowi Bartonowi 5:7, 6:4, 7:5.
Drugi dzień turnieju zapowiada się jeszcze bardziej emocjonująco. Kibice zobaczą m.in. Daniela Michalskiego, który zmierzy się z obrońcą tytułu Vitem Koprivą, a także Mateusza Lange, 19-latka z sukcesami w deblu, który podejmie doświadczonego Włocha Andreę Pellegrino.
Szczecińska publiczność liczy na pierwsze zwycięstwo Polaka w głównej drabince tegorocznej edycji.