Silne mrozy, które w ostatnich dniach dają się we znaki mieszkańcom regionu, oznaczają także poważne wyzwania dla infrastruktury nadodrzańskiej. W odpowiedzi na trudne warunki atmosferyczne, w tym tygodniu zakończono montaż zapory lodowej na Odrze. Konstrukcja zabezpiecza port jachtowy na Wyspie Grodzkiej przed spływającą krą i ruchem lodu rzecznego.
Choć zimą marina nie funkcjonuje w standardowym trybie i nie przyjmuje żeglarzy, dla zarządzających obiektem jest to jeden z najintensywniejszych okresów pracy. Minusowe temperatury oraz zamarzające akweny wymagają stałego nadzoru i działań prewencyjnych, których celem jest ochrona nabrzeży, pomostów oraz całej infrastruktury technicznej.
– Jednym z naszych najważniejszych działań prewencyjnych jest właśnie montaż zapory lodowej – informuje Celina Wołosz, rzecznik prasowy spółki Żegluga Szczecińska Turystyka Wydarzenia. – Podobnie jak w poprzednich latach, konstrukcja ta pojawiła się na Odrze, by aż do wiosny pełnić funkcję tarczy chroniącej infrastrukturę mariny oraz nabrzeża.
Zapora lodowa blokuje napływającą krę, zapobiegając jej uderzeniom w pomosty oraz tzw. martwe kotwice. To właśnie ruch lodu, a nie sam mróz, stanowi największe zagrożenie dla portów jachtowych w okresie zimowym. Dzięki zastosowanym zabezpieczeniom przystań na Wyspie Grodzkiej pozostanie bezpieczna do momentu ustąpienia zjawisk lodowych.
Po zakończeniu zimy konstrukcja zostanie zdemontowana, a zarządca mariny rozpocznie przygotowania do nowego sezonu żeglarskiego. Dla portu jachtowego to coroczny, ale niezwykle istotny element zimowego harmonogramu prac – niewidoczny dla odwiedzających, lecz kluczowy dla bezpiecznego startu kolejnego sezonu nad Odrą.












