To jeden z najbardziej rozpoznawalnych smaków regionu. Z chrupiącą skórką, miękkim wnętrzem i aromatycznym farszem – pasztecik szczeciński od ponad pół wieku podbija serca mieszkańców i turystów. 20 października całe miasto świętuje jego dzień. Kolejki ustawiają się jak dawniej – z nostalgią, sentymentem i głodem prawdziwej tradycji.
Są w Szczecinie miejsca, które pachną historią. Jednym z nich jest niewielki lokal przy alei Wojska Polskiego 46 – legendarna przystań dla miłośników Pasztecika Szczecińskiego. To właśnie tu, od 1975 roku, niemal nieprzerwanie działa ekipa, która kontynuuje tradycję zapoczątkowaną jeszcze w 1969 roku – w pawilonie naprzeciwko dawnego kina Kosmos.
Wtedy wszystko się zaczęło. Do miasta dotarła maszyna rodem z wojskowych zapasów, zdolna wytwarzać „wytrawne pączki” w ekspresowym tempie. Nikt nie przypuszczał, że te chrupiące przysmaki staną się symbolem Szczecina – jego smaku, ducha i historii.
Maszyna ustawiona była w witrynie lokalu, by każdy mógł zobaczyć, jak powstaje nowy przysmak. Ludzie zaglądali z ciekawością, a potem wracali – z przyzwyczajenia, z sentymentu, po prostu z głodu. W krótkim czasie powstały kolejne punkty z pasztecikami – między innymi przy ulicy Wyszyńskiego 10, gdzie do dziś działa najstarszy czynny lokal.
W „Paszteciku” przy Wojska Polskiego czas zatrzymał się w miejscu. Wnętrze wygląda niemal tak samo jak pół wieku temu. Meble zaprojektowane specjalnie dla tego miejsca, unikalna mozaika pamiętająca czasy otwarcia i niezmienny zapach smażonych pasztecików sprawiają, że wizyta tutaj to podróż do przeszłości.
Nie zmieniła się też receptura. Bo po co poprawiać coś, co jest doskonałe? Chrupiące ciasto, miękki środek i klasyczne nadzienia – mięsne, z kapustą i grzybami, z serem i pieczarkami. W niektórych miejscach można trafić także na farsze jajeczne – rzadkość, ale dla koneserów: prawdziwy rarytas.
Od 2010 roku Pasztecik Szczeciński jest oficjalnie chronionym produktem regionalnym Unii Europejskiej. To znaczy, że jego nazwa i sposób wytwarzania są zastrzeżone – nikt nie może zrobić „pasztecika szczecińskiego” poza regionem i według innych zasad.
20 października, w Dniu Pasztecika Szczecińskiego, mieszkańcy tradycyjnie ustawiają się w kolejkach. Nie tylko po jedzenie, ale po wspomnienia – smak dzieciństwa, zapach sobotnich spacerów, klimat miasta, które potrafi celebrować prostotę.