Właściciel i prezes Pogoni Szczecin, Alex Haditaghi we wpisie w social mediach krótko podsumował ostatni rok zmagań. 30 listopada minęło dokładnie dwanaście miesięcy odkąd rozpoczął starania o przejęcie sterów Dumy Pomorza.
Kanadyjczyk opisał z czym musiał walczyć przejmując Pogoń. Jednocześnie zapewnił, że nie zależało mu jedynie na posiadaniu klubu sportowego, ale uczynienie z Pogoni liczącego się w Polsce zespołu, który będzie również wizytówką miasta.
Co ciekawe, we wpisie zapowiedział, że w zimowym oknie transferowym można spodziewać się kolejnych wzmocnień. Zaznaczył, że ,, Sprowadzimy zawodników, którzy rozumieją miasto i kibiców, których reprezentują, dlaczego tu są i co znaczy walczyć o nieśmiertelność, nosząc ten herb”.
Wśród kibiców już pojawiają się dyskusje, kto miałby trafić do Szczecina. Jednym z takich zawodników „rozumiejących miasto i kibiców” jest z pewnością Sebastian Kowalczyk. Wychowanek Dumy Pomorza latem 2023 roku trafił do Houston Dynamo występującego w amerykańskiej MLS. Od jakiegoś czasu 27-latek przebywa w Szczecinie, gdyż od 1 stycznia 2026 roku będzie wolnym zawodnikiem.
Kowalczyk ma spore poparcie wśród fanów Portowców. Grając w granatowo-bordowych barwach zaskarbił sobie ich sympatię. Zawsze powtarzał, że Pogoń jest jego klubem, a Szczecin jego miastem.
Medialne doniesienia sugerują, że szkoleniowiec Portowców, Thomas Thomasberg, chciałby przede wszystkim wzmocnić środek obrony i defensywną pomoc. Jeżeli chodzi o odejścia, póki co najbliżej opuszczenia Pogoni jest Marian Huja i Jose Pozo. Obaj piłkarze mają oferty z klubów Ekstraklasy i I ligi, a w Szczecinie nie spełniają pokładanych w nich nadziei.
Czy te spekulacje przerodzą się w coś rzeczywistego? Tego jeszcze nie wiemy, ale po letnim oknie transferowym można sądzić, że sporo nazwisk pojawi się w mediach pod kątem wzmocnienia Pogoni.












