Po kilku dniach przerwy i intensywnych prac porządkowych największa pływalnia w mieście wraca do gry. Floating Arena została ponownie otwarta dla mieszkańców po głośnym „incydencie kałowym”, który zmusił zarządców obiektu do natychmiastowego zamknięcia basenów.
Jak informują służby miejskie, przez ostatnie dni prowadzono kompleksowe działania mające na celu przywrócenie pełnego bezpieczeństwa sanitarnego. W grę wchodziło nie tylko standardowe czyszczenie, ale również wzmożone chlorowanie wody, odkurzanie dna niecek oraz dezynfekcja całego obiektu.
– Woda odzyskała przejrzystość, a jej parametry wróciły do normy, co potwierdziła Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna– przekazał Dariusz Sadowski z Centrum Informacji Miasta.
Choć sytuacja wywołała spore poruszenie wśród mieszkańców, dziś wszystko wróciło do normy. Obiekt znów przyjmuje pływaków, a zarządcy podkreślają, że basen jest w pełni bezpieczny.
Nie zabrakło jednak odrobiny ironii w oficjalnym komunikacie – jak zaznaczono, basen „znów nadaje się (wyłącznie!) do pływania”. To wyraźne przypomnienie, że przestrzeganie podstawowych zasad higieny w takich miejscach to obowiązek każdego użytkownika.