Jeszcze kilka miesięcy temu jego los wydawał się przesądzony. W kolizji z nowym chodnikiem, podczas przebudowy ulicy Ostoi-Zagórskiego, ten kilkunastoletni kasztanowiec biały miał trafić pod piłę. Ale dziś zamiast zniknąć z krajobrazu Szczecina – dumnie zdobi rondo przy ul. Kredowej i… kwitnie jak szalony!
To historia z gatunku tych, które pokazują, że da się inaczej. Da się pogodzić rozwój infrastruktury z troską o zieleń, jeśli tylko ktoś się naprawdę postara. I tak było tym razem – dzięki zaangażowaniu inspektorów ze Szczecińskich Inwestycji Miejskich, kasztanowiec zamiast na wysypisko trafił… na sam środek nowo powstałego ronda.
Cały proces przesadzania był niemal chirurgicznie precyzyjny: cięcia pielęgnacyjne, ręczne przygotowanie bryły korzeniowej, specjalne nawozy, hydrożele, mikoryzy, a potem codzienna opieka i podlewanie. Efekt? Drzewo nie tylko przetrwało zimę, ale rozwinęło liście i zakwitło – jakby chciało udowodnić, że było warto!
To nie jedyny pozytywny akcent dużej inwestycji drogowej w dzielnicy Północ. Modernizacja układu drogowego obejmuje aż 8 ulic o łącznej długości blisko 5 kilometrów. Nowe skrzyżowania, ronda, chodniki, zjazdy, oświetlenie i przebudowa wszystkich kolizyjnych sieci podziemnych – to cały zakres prac.
A wszystko to współfinansowane z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg – z myślą o poprawie komunikacji, bezpieczeństwa i jakości życia mieszkańców.
Ale to kasztanowiec z ronda Kredowa kradnie show. Bo czasem to, że drzewo przetrwało, znaczy więcej niż tysiąc planów inwestycyjnych. I niech ta historia rozkwita razem z nim.