Black Friday przypadający w tym roku na 28 listopada, to dzień, który od dawna przyciągał do sklepów tłumy klientów. Nowe sprzęty AGD, ubrania, buty i wiele innych czekają na sklepowych półkach w obniżonych cenach. Jednak czy zakupy stacjonarne wciąż cieszą się równie dużym zainteresowaniem jak jeszcze kilka lat temu?
Dzień wszystkich fanów, entuzjastów i łowców zakupów, czyli Czarny Piątek, zazwyczaj przyciągał do centrów handlowych tłumy zainteresowanych. W tym okresie pracownicy sklepów, mają ręce pełne roboty. Jednak w tym roku ekspedienci szczecińskich sklepów zgodnie twierdzą – nie było tak źle. Choć jeszcze kilka lat temu kolejki ciągnęły się przed wejściami do szczecińskich centrów handlowych długo przed otwarciem, dziś obraz Black Friday wydaje się zmieniać. W popularnych galeriach – Galaxy, Kaskadzie czy Outlet Parku – ruch był zauważalny, ale z pewnością nie przypominał przedświątecznej gorączki sprzed kilku ostatnich lat.
– Byli klienci, ale spokojnie. Największy ruch mieliśmy dopiero popołudniu, kiedy ludzie wracali z pracy, ale ze wszystkim zdążyliśmy bez większych problemów i nie było aż takiej wrzawy. Wydaje mi się, że ludzie wolą teraz robić zakupy internetowo – odpowiada jedna z ekspedientek w sklepie odzieżowym w centrum handlowym.
Coraz więcej szczecinian preferuje zakupy internetowe, które według wielu są znacznie wygodniejsze. Nie trzeba już przepychać się wśród tłumu zainteresowanych klientów, sklepy internetowe oferują większy wybór rzeczy, a dodatkowo promocje online często zaczynają się wcześniej. Sporo kupujących przyznaje, że dziś odwiedzili galerie handlowe, aby jedynie rozejrzeć się za ciekawymi okazjami, ale sfinalizować zakupy zamierzają w internecie.
– Chciałam zobaczyć czy w galerii znajdę to, co dostrzegłam na stronie sklepu, jednak rozmiary były już przebrane, więc kupiłam tylko jedną rzecz, a resztę zakupie w domu, w spokoju na stronie internetowej – mówi Anna, mieszkanka Niebuszewa.
Niektórzy jednak są zdecydowanymi zwolennikami zakupów w stacjonarnych sklepach handlowych. Swoje decyzje tłumaczą faktem, że przychodząc do sklepów mogą na miejscu zobaczyć upragniony produkt, przymierzyć go czy sprawdzić materiał.
– Tegoroczny Black Friday mnie nie zachwycił. Większość promocji była dość przeciętna i tylko jeden sklep faktycznie spełnił moje oczekiwania. Zdecydowanie wolę zakupy stacjonarne, ponieważ mogę wszystko od razu obejrzeć, przymierzyć i nie muszę później zajmować się zwrotami, jak to bywa przy zakupach online – twierdzi Klaudia, studentka Uniwersytetu Szczecińskiego.
Choć szczecinianie są wyraźnie podzieleni — jedni nadal cenią sobie możliwość obejrzenia produktów na żywo, inni od lat wybierają szybkie klikanie w internecie — tegoroczny Black Friday pokazuje jedno: model robienia zakupów zmienia się szybciej niż przyzwyczajenia konsumentów. Jedni wciąż celebrują zakupy w galerii, inni traktują promocje jak codzienną część zakupów online. Jednak niezależnie od preferencji, mieszkańcy miasta zgodnie przyznają, że prawdziwa okazja to dziś nie tłum i pośpiech, lecz świadomy wybór — nieważne czy dokonany przy sklepowej półce, czy na ekranie telefonu.












