Home Polityka Gmina Police skłamała! Malinowski nie ukończył MBA, ale urzędnicy Kowalewskiego twierdzą inaczej
Polityka

Gmina Police skłamała! Malinowski nie ukończył MBA, ale urzędnicy Kowalewskiego twierdzą inaczej

554
kowalewski - burmistrz polic, skandal

Dokument podpisany przez Sekretarz Gminy Police Agnieszkę Lemańską stwierdza wprost: Paweł Malinowski „w 2013 roku zakończył studia MBA”. Sam Malinowski – w oficjalnym oświadczeniu publicznym – przyznaje, że studiów tych nie ukończył, nie obronił pracy dysertacyjnej i nie posiada dyplomu. Dwa oficjalne dokumenty. Dwie sprzeczne wersje faktów. Jeden z nich mija się z prawdą. A Szymon Osowski, prezes Watchdog Polska mówi wprost: „W mojej ocenie to jest przestępstwo”.

Sprawa wygląda prosto, gdy zestawimy dokumenty obok siebie.

W odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej złożony przez adwokata Piotra Królikowskiego, Urząd Miejski w Policach – z upoważnienia burmistrza Krystiana Kowalewskiego – odpowiedział pismem z dnia 8 czerwca 2026 roku. Podpisała je Agnieszka Lemańska, Sekretarz Gminy Police. W punkcie 2 tego pisma czytamy dosłownie:

„Pan Paweł Malinowski posiada wykształcenie wyższe, w 2013 roku zakończył studia MBA.”

Tymczasem Paweł Malinowski — w oświadczeniu opublikowanym 18 czerwca 2026 roku, a więc dziesięć dni później — napisał co następuje:

„Stanowczo oświadczam, że nigdy nie twierdziłem, iż ukończyłem studia Executive MBA ani że posiadam dyplom ich ukończenia. (…) Uzyskałem absolutorium, jednak nie złożyłem pracy dysertacyjnej i nie przystąpiłem do jej obrony, w związku z czym studiów tych nie ukończyłem.”

Mamy zatem dwa oficjalne dokumenty, podpisane przez osoby pełniące funkcje publiczne, zawierające wzajemnie wykluczające się twierdzenia dotyczące tego samego faktu: czy Malinowski ukończył studia MBA, czy nie. Oba nie mogą być prawdziwe jednocześnie.

Dlaczego to nie jest kwestia semantyki

Można by próbować bronić Urzędu Miejskiego argumentem, że słowo „zakończył” oznacza jedynie „przestał uczęszczać” lub „zakończył etap dydaktyczny”. Taka interpretacja nie wytrzymuje jednak konfrontacji z kontekstem prawnym — i właśnie ten kontekst czyni całą sprawę poważną. Ukończenie studiów MBA nie jest w tej sprawie kwestią biograficzną. Jest kwestią prawną, od której zależało, czy Malinowski w ogóle mógł zasiadać w Radzie Nadzorczej PEC S.A. w Policach.

Zgodnie z art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 16 grudnia 2016 roku o zasadach zarządzania mieniem państwowym, kandydat na członka organu nadzorczego musi spełniać wykształcenie wyższe oraz co najmniej pięcioletni staż zawodowy, a ponadto spełniać jeden z warunków dodatkowych — wśród których wymienione jest wprost ukończenie studiów podyplomowych Master of Business Administration (MBA).

Przepis art. 10a ust. 5 ustawy o gospodarce komunalnej nakazuje, by podmiot reprezentujący jednostkę samorządu terytorialnego wskazywał jako kandydata na członka organu nadzorczego wyłącznie osobę spełniającą wymogi z art. 19 ust. 1–3 i 5 ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym.

Innymi słowy: ukończone studia MBA były jedną z nielicznych dróg, które uprawniały Malinowskiego do zasiadania w radzie nadzorczej. Jeśli ich nie ukończył — a sam to przyznaje — to nie spełniał wymogu ustawowego. A jeśli nie spełniał wymogu ustawowego, to jego powołanie przez burmistrza Kowalewskiego było niezgodne z prawem.

Gmina Police, pisząc w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną, że Malinowski „zakończył studia MBA”, potwierdzała tym samym — zapewne nieświadomie — że burmistrz działał na podstawie informacji, które okazują się nieprawdziwe. Albo też działał bez żadnej weryfikacji, a dokument z 8 czerwca 2026 roku jest pierwszą próbą post factum skonstruowania uzasadnienia dla powołania dokonanego bez sprawdzenia czegokolwiek.

Gmina nie ma procedur weryfikacji. Sama to przyznała

W tym samym piśmie z 8 czerwca 2026 roku znalazło się zdanie, które — przy uważnej lekturze — ujawnia skalę problemu po stronie Urzędu Miejskiego. W punkcie 4 Sekretarz Gminy napisała:

„W spółce nie obowiązują regulacje wewnętrzne, określające sposób weryfikacji spełnienia wymogów przez kandydatów na członków rady nadzorczej. Weryfikacja odbywa się na podstawie przepisów powszechnie obowiązujących.”

To jest formalne przyznanie przez gminę, że nie istniała żadna wewnętrzna procedura weryfikacji kwalifikacji kandydatów do rady nadzorczej. Tymczasem eksperci wskazują wprost, że jednostki samorządu terytorialnego powinny szczegółowo weryfikować kandydatów pod kątem zgodności z przepisami oraz ewidencjonować wszystkie elementy procesu powołania. Gmina Police tego nie robiła. A przynajmniej nie miała żadnych pisemnych zasad, które by to gwarantowały.

Oznacza to, że burmistrz Kowalewski powołał Malinowskiego do rady nadzorczej komunalnej spółki energetycznej bez żadnej sformalizowanej procedury sprawdzenia jego kwalifikacji. Powołanie odbywało się — jak to się potocznie mówi — na słowo. Na gębę. Po linii partyjnej i politycznej.

Przypomnijmy, że władze Gminy Dobra, powołały do swojej spółki kolegę Krystiana Kowalewskiego, Artura Echausta. Ten uprawnienia do zasiadania w radzie nadzorczej ma, ale i tak wygląda to jak wzajemne dzielenie się stanowiskami, to jest nie tylko niesmaczne, to jest nepotyzm w czystej postaci.

Sprzeczność, której nie da się zamieść pod dywan

Zestawmy oba dokumenty jeszcze raz, bez żadnych eufemizmów:

Gmina Police, 8 czerwca 2026 r.: Malinowski „w 2013 roku zakończył studia MBA.”

Paweł Malinowski, 18 czerwca 2026 r.: „nie złożyłem pracy dysertacyjnej i nie przystąpiłem do jej obrony, w związku z czym studiów tych nie ukończyłem.”

Jedno z tych twierdzeń jest nieprawdziwe. I nie chodzi tu o niuanse interpretacyjne. „Zakończyć studia MBA” i „nie ukończyć studiów MBA” to zdania o przeciwstawnych wartościach logicznych.

Możliwe są dwa wyjaśnienia. Pierwsze: Gmina Police wpisała do oficjalnej odpowiedzi na wniosek o informację publiczną informację, którą urzędnicy przyjęli od Malinowskiego bez żadnej weryfikacji — i która okazała się nieprawdziwa. To by oznaczało, że Malinowski wprowadził w błąd organ, który go powołał, a Urząd powielił ten błąd w dokumentach urzędowych. Drugie wyjaśnienie: urzędnicy wiedzieli, że Malinowski nie posiada dyplomu MBA, i mimo to sformułowali odpowiedź na wniosek informacyjny w sposób sugerujący, że go posiada. To byłoby poważniejsze.

W obu przypadkach odpowiedzialność za stan rzeczy spoczywa na burmistrzu Kowalewskim jako osobie, która podpisała się pod powołaniem Malinowskiego i pod której nadzorem działa urząd wydający oficjalne odpowiedzi na wnioski o informację publiczną.

Szymon Osowski, prezes Watchdog Polska o udzieleniu informacji publicznej niezgodnej z prawdą mówi wprost:

– W mojej ocenie to jest przestępstwo.

Kowalewski milczy. To też jest odpowiedź

Od momentu, gdy sprawa Malinowskiego stała się publiczna, burmistrz Polic Krystian Kowalewski nie wydał żadnego oświadczenia wyjaśniającego okoliczności powołania swojego politycznego kolegi do rady nadzorczej spółki komunalnej. Nie wyjaśnił, jakie dokumenty złożył Malinowski przy powołaniu. Nie wyjaśnił, kto i w jaki sposób weryfikował jego kwalifikacje. Nie wyjaśnił, skąd pochodzi twierdzenie, że Malinowski „zakończył studia MBA w 2013 roku”, skoro sam Malinowski temu przeczy.

Mało tego: z informacji do jakich dotarliśmy, rozżalony burmistrz Polic wypisuje rozmaite wiadomości na komunikatorach internetowych osobom, które komentują tę sprawę w social mediach. Ma pretensje, że ktoś udostępnia, komentuje lub lajkuje artykuły o aferze z radą nadzorczą. Oficjalnie jednak do sprawy się nie odniósł.

To milczenie jest wymowne. Odpowiedź na wniosek o informację publiczną ujawniła, że gmina nie miała żadnych wewnętrznych procedur weryfikacyjnych. Ujawniła, że twierdzenia o kwalifikacjach Malinowskiego są sprzeczne z jego własnym oświadczeniem. I ujawniła, że przez osiem miesięcy — od 1 sierpnia 2024 roku do 31 marca 2025 roku — w radzie nadzorczej komunalnej spółki zasiadał człowiek, który według własnych słów nie spełniał ustawowego wymogu kwalifikacyjnego. Ktoś go tam posadził. Ktoś tego nie sprawdził. Ktoś napisał, że ukończył MBA, gdy on sam twierdzi, że nie ukończył. Ten ktoś ma imię i nazwisko, sprawuje urząd burmistrza Polic i jak dotąd nie poczuł się zobowiązany, by cokolwiek wyjaśnić.

Z naszych informacji wynika, że sprawa została już przekazana przez CBA do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Powiązane artykuły

krzyże zostają w szkołach. barbara nowacka rozwiewa wątpliwości: „nie planujemy zmian”
Polityka

Krzyże zostają w szkołach. Barbara Nowacka rozwiewa wątpliwości: „Nie planujemy zmian”

Czy krzyże znikną z polskich szkół? To pytanie od miesięcy powraca w...

bon senioralny wchodzi do gry. miliony złotych także dla gmin w zachodniopomorskiem
Polityka

Bon senioralny wchodzi do gry. Miliony złotych także dla gmin w Zachodniopomorskiem

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę wprowadzającą bon senioralny, dzięki któremu gminy –...

wojsko usa
Polityka

Wielka baza wojsk USA może powstać na Pomorzu Zachodnim? Szczecin wśród najpoważniejszych kandydatów

Szczecin znalazł się w gronie najpoważniejszych kandydatów do lokalizacji stałej bazy wojsk...

paweł malinowski
Polityka

Zagrodzka ogłosiła! Paweł Malinowski podał się do dymisji!

Wójt gminy Dobra Magdalena Zagrodzka ogłosiła decyzję Pawła Malinowskiego – podał się...