Mieszkańcy ulicy Kopernika przecierają oczy ze zdumienia. W niedzielny wieczór, 27 lipca o godzinie 21:59, na teren jednego z salonów fryzjersko-kosmetycznych wtargnął… miłośnik ogrodnictwa z nieczystymi intencjami. Jak donoszą właściciele lokalu, tajemniczy jegomość wszedł na ogrodzony teren i bez większych skrupułów wyniósł kilka doniczek z kwiatami.
Oto rodzi się nowa postać w miejskiej mitologii – Florystyczny Amator. Mimo że usiłował zabrać więcej roślin, jego nieprzygotowanie techniczne uniemożliwiło odkręcenie solidnie zabezpieczonych donic. Tym razem wygrały śruby, a nie spryt.
Mężczyzna miał na sobie czarny dres marki Puma i czapkę z daszkiem przypominającą model New York Yankees – choć, jak zauważyli spostrzegawczy internauci, najpewniej była to bazarowa podróbka. Jego wizerunek został zarejestrowany przez monitoring.
Właściciele salonu proszą wszystkich, którzy rozpoznają Florystycznego Amatora, o kontakt w prywatnej wiadomości. Być może uda się odzyskać porwane pelargonie i inne roślinne ofiary tej nietypowej kradzieży.
Do sprawy na pewno jeszcze wrócimy – w końcu rzadko się zdarza, by centrum miasta nawiedzał złodziej zafascynowany dekoracją tarasów.