Święta to przede wszystkim czas spotkań, jednak równie często i… przepełnionych lodówek. Po wielkanocnych ucztach często zostają całe tace jedzenia, z którym nie wiadomo co zrobić. Zamiast wyrzucać, można podzielić się nim z innymi – wystarczy skorzystać z jadłodzielni, które działają w całym Szczecinie.
To prosty sposób, by nie marnować żywności i jednocześnie pomóc osobom, które z różnych powodów nie mają pełnego talerza. Szczecińskie jadłodzielnie to ogólnodostępne szafki lub lodówki, do których można włożyć jedzenie i z których każdy może wziąć to, czego potrzebuje.
Zasady korzystania z jadłodzielni
Aby dzielenie się jedzeniem było bezpieczne, warto pamiętać o kilku zasadach:
-
Nie przynosimy surowego mięsa czy surowych jajek ani produktów na ich bazie.
-
Każda potrawa musi być dokładnie opisana – należy podać nazwę, datę przygotowania oraz termin przydatności do spożycia.
-
Jedzenie powinno być szczelnie zapakowane i świeże.
To proste kroki, które pozwalają zachować bezpieczeństwo osób korzystających z jadłodzielni, a także dają im pewność, że sięgają po sprawdzone i dobrej jakości produkty.
W Szczecinie działa już ponad 10 punktów, czynnych 24 godziny na dobę lub w określonych godzinach. Oto lista lokalizacji:
Lewobrzeże:
-
ul. Władysława Łokietka 22 (przy Radzie Osiedla Śródmieście Zachód – wejście od podwórka) – czynna 24/7
-
Ryneczek Kilińskiego – czynna 24/7
-
ul. Wielkopolska 32/u1 (przy TWK) – czynna 24/7
-
ul. M. Konopnickiej 13 (obok tylnej bramy kościoła) – czynna 24/7
-
ul. Szczecińska 12 (przy Domu Sąsiedzkim – Warszewo) – czynna 24/7
-
ul. Nad Odrą 18 (przy Stowarzyszeniu Stołczyn po Sąsiedzku) – czynna 24/7
-
ul. Kwiatowa (skrzyżowanie z Okulickiego, za pętlą Gumieńce) – czynna 24/7
-
Rondo ul. Ruska / 9 Maja (przy kładce pieszo-rowerowej) – czynna 24/7
Prawobrzeże:
-
ul. Młodzieży Polskiej 26B (Targowisko Zdroje) – czynna do godz. 18.00, później dary można zostawić na portierni
-
DK Krzemień, ul. Krzemienna 10, Podjuchy
Wielkanocne smakołyki mogą być dla kogoś prawdziwym świętem – wystarczy przynieść je do jednej z jadłodzielni. To mały gest, który ma wielkie znaczenie.