To miejsce, którego zapachu i smaku nie da się pomylić z żadnym innym. Piekarnia Ewy i Andrzeja Reczyńskich od 46 lat była stałym punktem na mapie Szczecina. Gdy jesienią 2025 roku właściciele ogłosili, że z końcem roku zakończą działalność, wśród stałych klientów zawrzało. Setki komentarzy, słowa wdzięczności i niedowierzanie — tak mieszkańcy reagowali na informację o zamknięciu rodzinnego zakładu.
Dziś najważniejsze pytanie brzmi: co dalej z piekarnią i jej legendarnym chlebem?
Andrzej Reczyński nigdy nie ukrywał, że piekarnia była dla niego czymś więcej niż miejscem pracy. Podczas ostatniej niedzielnej wizyty w zakładzie opowiadał nie tylko o wypieku chleba, ale i o realiach codzienności piekarza. Pokazał prowizoryczne miejsce do spania, przygotowane w wąskim kąciku przy umywalce — dwie skrzynki, deski, karimata i śpiwór. Czasem w nocy trzeba było się zdrzemnąć, by rano chleb znów czekał na mieszkańców.
Jednocześnie właściciel przyznał, że iskierka nadziei wciąż jest.
„Trwają rozmowy z kolejnymi chętnymi. Zbyt dużo poświęciłem dla tej piekarni i jest dla mnie bardzo ważna, dlatego pragnę i staram się, by historia i smak pieczywa przetrwał” — podkreśla Reczyński.
Decyzja o zamknięciu piekarni nie wynikała z problemów finansowych, lecz ze stanu zdrowia właściciela. Po latach ciężkiej, fizycznej pracy przyszedł moment, w którym — jak sam przyznał — organizm upomniał się o odpoczynek.

Mieszkańcy: „Nie wyobrażamy sobie miasta bez tego chleba”
Reakcja szczecinian była natychmiastowa. Pod postami w mediach społecznościowych dominują słowa wsparcia, wzruszenie i ogromny żal. Dla wielu klientów to nie tylko piekarnia, ale kawałek historii miasta, smak dzieciństwa, codzienny rytuał.
Wielu z nich pisze otwarcie, że nie przyjmują do wiadomości, że to już koniec — liczą, że znajdzie się ktoś, kto przejmie zakład i zachowa tradycyjne receptury.
Na dziś wiadomo jedno: prowadzone są rozmowy z potencjalnymi następcami. Andrzej Reczyński chce, aby wraz z przejęciem biznesu przetrwał nie tylko szyld, ale przede wszystkim prawdziwy smak chleba wypiekanego według tych samych zasad od dekad.
To jednak proces wymagający czasu i odpowiedzialnego podejścia — bo mówimy o miejscu, które przez lata budowało zaufanie i relację z klientami.












