Home Aktualności „Byś właśnie urodził się w takich czasach, w których dogonisz postęp medyczny”. Nadzieją dla 2-letniego Adasia jest kosztowna terapia
Aktualności

„Byś właśnie urodził się w takich czasach, w których dogonisz postęp medyczny”. Nadzieją dla 2-letniego Adasia jest kosztowna terapia

815

Ponad 15 milionów złotych – tyle warte jest życie i zdrowie 2-letniego Adasia z Morzyczyna pod Szczecinem. U chłopczyka zdiagnozowano dystrofię mięśniową Duchenne’a, czyli rzadką chorobę genetyczną prowadzącą do postępującego i nieodwracalnego zaniku mięśni. Z takim scenariuszem nie godzą się rodzice Adasia i walczą o przyszłość dla swojego synka. Jedyną nadzieją jest kosztowne leczenie w USA. 

Mama Adasia, Alicja Orlik obserwując objawy u synka patrzy na diagnozę jak na spełniającą się przepowiednię, o której żaden człowiek nie chce słyszeć. Nie chce jej tym bardziej rodzic dla swojego dziecka. 

– Najpierw próbowaliśmy się dowiedzieć, co to jest dystrofia mięśniowa Duchenne’a, bo brzmiało to niegroźnie, ale jak zaczęliśmy czytać… – mówi Alicja Orlik i dodaje: – nigdzie nie było pocieszenia, nigdzie. Czekaliśmy dwa miesiące na potwierdzenie i w tym czasie przeszukaliśmy internet wzdłuż i wszerz. Szukaliśmy nawet w badaniach naukowych, w opracowaniach po angielsku – nie było nadziei, że to coś innego. I diagnoza niestety się potwierdziła. 

Dystrofia mięśniowa Duchenne’a to choroba genetyczna, która dotyka głównie chłopców. Mięśnie chorych niszczone są już w pierwszych etapach życia, jednak DMD na początku zazwyczaj nie daje żadnych objawów, co pozwala sądzić, że chłopcy urodzili się w pełni zdrowi. Pierwsze symptomy zaczynają być dostrzegalne od około 2 roku życia dziecka.  

– Adaś miał podejrzenie choroby w wieku 7 miesięcy, a diagnoza potwierdziła się dwa miesiące później. Były wykonywane kolejne badania krwi, następnie badania genetyczne, na które najdłużej czekaliśmy. Okazało się, że jest mutacja w genie DMD, czyli w genie odpowiedzialnym za produkcję białka do regeneracji mięśni – mówi mama Adasia. 

U chorego oznacza to utratę stabilności mięśni oraz podatność na uszkodzenia. W późniejszych latach mięśnie przestają funkcjonować, uszkadzane są kolejne układy i narządy, a pacjenci wymagają jednoczesnej opieki kilkunastu lekarzy różnych specjalności. Choroba stopniowo wyniszcza cały organizm, czyniąc chorych chłopców niezdolnych do samodzielnego funkcjonowania. 

– Scenariusz na diagnozie jest czarny. Jest napisane, że w wieku 12 lat najczęściej chłopcy siedzą już na wózku, a w granicach 20 lat, lub lekko powyżej, umierają – mówi pani Alicja. 

Na taką przyszłość dla Adasia nie godzą się rodzice chłopca, którzy cały czas walczą o zdrowie synka. Jedyną nadzieją dla dwulatka jest niezwykle droga terapia genowa w USA. Jej koszt to ponad 15 milionów złotych. I pomimo tak niebotycznej sumy nie każde dziecko może liczyć na zakwalifikowanie do leczenia, bowiem lek dopuszczono w USA warunkowo. 

– Gdy tylko wyszła terapia genowa udało nam się skonsultować kwalifikację do tego badania z producentem leku. Oni mają taką procedurę, że sami dzwonią do pacjentów. Potwierdzono, że nasza mutacja nie jest wykluczona w przypadku tej terapii – informuje mama Adasia. 

Adaś jest chłopcem wesołym, lubi łobuzować i ma swoją wielką pasję. Uwielbia pociągi i tramwaje. Mama chłopca zdradza, że wszelkie przejażdżki tramwajami po Szczecinie sprawiają mu wiele radości i gdy tylko rodzice mogą sobie na to pozwolić zabierają synka w taką minipodróż. Dwulatek z zainteresowaniem i wielkim zafascynowaniem obserwuje też pociągi. Lubi zarówno te prawdziwe, jak i zabawkowe. Adaś potrafi godzinami podziwiać, jak kręcą się ich koła. Chłopiec żyje tak, jak każde inne dziecko w podobnym wieku, a jednak to w jego organizmie zachodzą zmiany, które stopniowo wyniszczają organizm, tym samym odbierając szansę na dobrą przyszłość. 

Rodzice Adasia wiążą dużą nadzieję w związku z leczeniem w USA. Jednak by móc skorzystać z możliwości potrzeba aż 15 milionów złotych. 

– Powinniśmy zbierać 625 tysięcy miesięcznie żeby podać Adasiowi terapię w tym najlepszym momencie, czyli jak tylko będzie miał 4 lata. Im będziemy dłużej czekać, tym więcej mięśni Adaś straci, a im szybciej, tym bardziej będzie to procentowało na przyszłość. To jest walka z czasem – mówi pani Alicja. 

Zbiórka na leczenie Adasia została uruchomiona na stronie: https://www.siepomaga.pl/adam-orlik

 

Powiązane artykuły

zauważył pijanego kierowcę i powiadomił policję. 51-latek zatrzymany w szczecinie
Aktualności

Zauważył pijanego kierowcę i powiadomił policję. 51-latek zatrzymany w Szczecinie

Szybka reakcja mieszkańca i policjantów Wydziału Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie...

prawie 17 mln zł dla zut. ośrodek jeździecki przy ul. junackiej czeka całkowita modernizacja
Aktualności

Prawie 17 mln zł dla ZUT. Ośrodek jeździecki przy ul. Junackiej czeka całkowita modernizacja

Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie otrzymał 16,65 mln zł dofinansowania z budżetu...

październikowe remonty dróg w szczecinie. te ulice czekają zmiany
Aktualności

Październikowe remonty dróg w Szczecinie. Te ulice czekają zmiany

Październik przyniesie kolejne remonty ulic i chodników w Szczecinie. W ramach miejskiego...

coraz bliżej biegu dla hospicjum. szczecin znów pobiegnie dla potrzebujących
Aktualności

Coraz bliżej Biegu dla Hospicjum. Szczecin znów pobiegnie w dobrym celu

Do V Biegu dla Hospicjum pozostało już tylko 11 dni. 17 października...