Home Sport Brutalny początek sezonu. Pogoń rozbita w Radomiu
Sport

Brutalny początek sezonu. Pogoń rozbita w Radomiu

295
brutalny początek sezonu. pogoń rozbita w radomiu
fot. Arkadiusz Skrzypiński

Wystartowała PKO BP Ekstraklasa, a wraz z nią nowy rozdział dla Pogoni Szczecin. Portowcy zainaugurowali sezon wyjazdowym meczem z Radomiakiem, który miał dać odpowiedź na kluczowe pytanie: jak drużyna zareagowała na niepowodzenia minionych miesięcy i czy jest gotowa, by walczyć o sukcesy, których oczekuje nowy prezes klubu, Alex Haditaghi?

Poprzedni sezon był dla Pogoni rozczarowaniem. Porażka w finale Pucharu Polski i brak awansu do europejskich pucharów były bolesnym ciosem dla kibiców i całego zespołu. Teraz szczecinianie wracają z nową energią, wzmocnionym składem i ambicją, by zrehabilitować się za wcześniejsze niepowodzenia. Pierwszym testem formy było starcie z Radomiakiem.

Pogoń zaczęła mocno, ale inicjatywę przejął Radomiak

Pierwsza połowa meczu w Radomiu rozpoczęła się obiecująco dla Pogoni Szczecin. Już w 5. minucie Portowcy mogli objąć prowadzenie po znakomitej akcji ofensywnej. EfthymisKoulouris zagrał przytomnie w pole karne do niepilnowanego Paula Mukairu, który miał przed sobą tylko bramkarza. Nigeryjczyk, a piłka zatrzymała się na słupku.

Goście dominowali przez pierwszy kwadrans – długo utrzymywali się przy piłce, grali wysoko i mieli kilka okazji bramkowych, ale zabrakło skuteczności. W 30. minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Kamila Grosickiego, szansę miał Danijel Loncar. Jego strącenie głową pewnie złapał jednak czujny Filip Majchrowicz. I to była ostatnia w pierwszej części szansa dla Portowców. W 35. minucie. Akcję zapoczątkował Vasco Lopes, który utrzymał się przy piłce, a następnie podał do Bruno Jordao. Portugalczyk dostrzegł Capita i zagrał mu na wolne pole. Strzał zawodnika gospodarzy odbił się jeszcze od DanijelaLoncara, czym kompletnie zmylił Valentina Cojocaru – piłka przelobowała rumuńskiego bramkarza i wpadła do siatki. 1:0 dla Radomiaka.

W końcówce pierwszej połowy gospodarze kontynuowali ofensywę. W 43. minucie Jan Grzesik podał przed pole karne, a Vasco Lopes huknął z dystansu, lecz piłka przeleciała ponad poprzeczką.

Do przerwy Pogoń przegrywała 0:1.

Grad goli i bolesna lekcja dla Pogoni

Drugą połowę Pogoń rozpoczęła z energią i wysokim pressingiem, próbując odrobić straty, ale ich zapał szybko został brutalnie ugaszony. Już w 48. minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w pole karne wbiegł niepilnowany Jeremy Blasco, który uderzeniem głową pokonał Valentina Cojocaru. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od Leonardo Borgesa, myląc bramkarza – 2:0 dla Radomiaka.

Szczecinianie jednak nie zamierzali się poddawać. W 56. minucie błysnęli doświadczeniem – Kamil Grosicki popisał się świetną asystą, a najlepszy strzelec Portowców z ubiegłego sezonu, Efthymis Koulouris, skutecznie sfinalizował akcję, zmniejszając stratę do 2:1.

Nadzieje Pogoni na powrót do gry nie trwały jednak długo. Już trzy minuty później, w 59. minucie, Jan Grzesik podwyższył wynik na 3:1 po fantastycznym podaniu od Roberto Alvesa. Obrońca gospodarzy uderzył technicznie lewą nogą, posyłając piłkę za plecy Cojocaru w stylu, który ucieszyłby nawet najbardziej wybrednych kibiców.

Portowcy jeszcze próbowali gonić wynik. W 73. minucie Koulouris ponownie trafił do siatki po dośrodkowaniu Leonardo Koutrisa, ale radość trwała krótko – gol został anulowany po analizie VAR z powodu minimalnego spalonego napastnika Pogoni.

Tymczasem Radomiak wciąż był głodny bramek. W 82. minucie na listę strzelców wpisał się Maurides, który głową wykończył dośrodkowanie Zie Ouattary. Obaj piłkarze dopiero co pojawili się na murawie jako zmiennicy, a ich akcja ustaliła wynik na 4:1.

To jednak nie był koniec. W 89. minucie Radomiak dobił Pogoń piątą bramką. Kapitalna wymiana podań zakończyła się precyzyjnym uderzeniem Jana Grzesika po asyście Rafała Wolskiego. Grzesik zdobył tym samym drugiego gola w meczu, a wynik 5:1 to dla Pogoni druzgocący początek sezonu.

Po meczu pełnym emocji i bramek trudno o pozytywy dla szczecinian. Radomiak był bezlitosny, skuteczny i konsekwentny. Portowcy muszą szybko wyciągnąć wnioski – bo sezon dopiero się zaczął, ale pierwsze ostrzeżenie już dostali.

Powiązane artykuły

regaty o puchar prezydenta miasta wracają na jezioro dąbie
Sport

Regaty o Puchar Prezydenta Miasta wracają na Jezioro Dąbie

Żagle, emocje i sportowa rywalizacja – podczas tegorocznego święta żeglarskiego w Szczecinie...

maja słodzińska z rekordem i złotem! szczecin ma nową mistrzynię polski
Sport

Maja Słodzińska z rekordem i złotem! Szczecin ma nową mistrzynię Polski

Maja Słodzińska z UKS OSoT Szczecin została mistrzynią Polski w skoku wzwyż...

pogoń zaczęła sezon od porażki. legia rozstrzygnęła mecz w doliczonym czasie
Sport

Pogoń zaczęła sezon od porażki. Legia rozstrzygnęła mecz w doliczonym czasie

Pogoń Szczecin rozpoczęła sezon 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy od porażki. Portowcy przegrali...

inauguracja sezonu w szczecinie. pogoń szczecin podejmie legię warszawa
Sport

Inauguracja sezonu w Szczecinie. Pogoń Szczecin podejmie Legię Warszawa

Nowy sezon PKO BP Ekstraklasy rozpocznie się w Szczecinie od spotkania Pogoni...