Sytuacja w szczecińskim schronisku osiągnęła punkt krytyczny. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami informuje wprost: skończyły się miejsca dla psów. Ostatnią wolną klatkę zajął Lisek – niewielki, 13-letni pies odebrany interwencyjnie z Ińska. Tymczasem zgłoszeń wymagających pilnej reakcji wciąż przybywa.
Lisek trafił do schroniska po interwencji, której szczegóły mają zostać ujawnione w najbliższym czasie. Waży niespełna 6 kilogramów, jest seniorem i – jak podkreślają wolontariusze – nie powinien spędzać czasu w schroniskowej klatce. Niestety, obecnie to jedyne miejsce, jakie udało się dla niego znaleźć.
– Zajął naszą ostatnią wolną klatkę, obecnie nie mamy już miejsca na kolejnego psa, podczas gdy interwencje wciąż się piętrzą – sygnalizują przedstawiciele TOZ w Szczecinie.
Brak miejsc nie oznacza, że zwierzęta przestaną potrzebować pomocy. Wręcz przeciwnie – każda kolejna interwencja stawia wolontariuszy przed dramatycznym wyborem. Dlatego organizacja pilnie poszukuje domów tymczasowych, szczególnie dla Liska, ale także dla innych psów znajdujących się pod jej opieką.
Dom tymczasowy to często jedyna szansa, by uratować kolejne zwierzę przed cierpieniem – i jednocześnie odblokować miejsce w schronisku dla następnej interwencji.
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami apeluje do mieszkańców Szczecina i regionu o pomoc. Osoby, które mogą zaoferować tymczasowe schronienie – nawet na krótki czas – proszone są o pilny kontakt: 607 701 117.












