Pogoń Szczecin pokonała w meczu 31.kolejki PKO BP Ekstraklasy Wisłę Płock 3:0. Dzięki temu ma pięć punktów przewagi nad strefą spadkową.
Portowcy w niedzielne popołudnie zmierzyli się z zespołem, który jest jedną z rewelacji bieżących rozgrywek. Po rundzie jesiennej Wisła mogła myśleć nawet o mistrzostwie, jednak wiosną idzie im gorzej. Mimo to, można było spodziewać się wyrównanego spotkania.
Po pierwszych kilkunastu minutach meczu lepsze wrażenie sprawiali Portowcy, ale większe posiadanie piłki nie przekładało się na tworzenie sytuacji bramkowych. Aktywni byli przede wszystkim Mukairu i Agger. Pod koniec pierwszej połowy bardzo mocno uderzył Leo Borges, ale kapitalną interwencją popisał się Rafał Leszczyński. W doliczonym czasie gry, po zamieszaniu w polu karnym, piłkę do bramki skierował Filip Cuić i gospodarze schodzili do szatni prowadząc 1:0.
Po zmianie stron inicjatywę przejęła Wisła. Dobrą zmianę dał Dani Pacheco, który chwilę po wejściu na murawę był blisko doprowadzenia do remisu. Portowcy byli jednak zdyscyplinowani i nie dali sobie strzelić bramki.
W 75.minucie po raz kolejny miało miejsce zamieszanie w polu karnym gości, błąd popełnili defensorzy i Filip Cuić po raz drugi wpakował piłkę do siatki.
Portowcy wciąż atakowali, a doskonałej sytuacji w końcówce meczu nie wykorzystał Jacek Czapliński. W doliczonym czasie gry popisał się jednak świetnym dograniem do innego zmiennika, Husseina Ali, który po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów sam zakończył akcję strzałem, po którym piłka wylądowała w siatce.
Pogoń wygrała 3:0 awansując w tabeli na dziewiąte miejsce. Co ważne, Szczecinianie mają pięć oczek przewagi nad strefą spadkową na trzy kolejki przed końcem.
Poza zwycięstwem, miało miejsce jeszcze jedno wydarzenie, które z pewnością ucieszyło kibiców Pogoni. Klub poinformował o przedłużeniu kontraktów z Ulvestadem i Keramitsisem.