Pogoń Szczecin po bramce w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry pokonała Koronę Kielce 2:1. Autorem dwóch goli dla Portowców był Jose Pozo.
Szkoleniowiec Thomas Thomasberg był zmuszony do roszad w szeregach obronnych. Z powodu kontuzji cały czas wykluczony z gry jest Linus Walqvist, a jego naturalny zastępca Hussein Ali pauzuje za czerwoną kartkę z meczu z Rakowem. W związku z tym, na prawej stronie obrony z Koroną wyszedł Danjel Loncar.
Przed meczem uczczono minutą ciszy pamięć zmarłych Mariana Kielca i Jerzego Orłowskiego.
Pierwszy kwadrans meczu był dość wyrównany z niewielką przewagą Pogoni. Żadna ze stron nie stworzyła dogodnej sytuacji do zdobycia gola. W 24.minucie prawą stroną pędził Wiktor Długosz, dośrodkował w pole karne, a futbolówkę niefortunnie piąstkował Cojocaru wbijając ją do własnej bramki. Niespodziewanie goście objęli prowadzenie. Po chwili znowu atakowali, jednak nie udało się podwyższyć prowadzenia.
Pogoń w końcu się otrząsnęła i szturmowała bramkę Kielczan. Gospodarze próbowali akcji skrzydłami, ale żadna nie zakończyła się golem wyrównującym. Do przerwy Portowcy przegrywali 0:1.
Po zmianie stron Pogoń ruszyła do ataków. Próbowali Agger oraz Ulvestad, ale ich strzały nie wylądowały w siatce. W 57.minucie Mariusz Stępiński kapitalnym uderzeniem pokonał Cojocaru, jednak sędzia odgwizdał spalonego.
Thomas Thomasberg zdecydował się dokonać roszad w składzie wpuszczając Grosickiego, Pozo i Cuicia. W 68.minucie Hiszpan świetnie złożył się do strzału zza pola karnego i pokonał golkipera gości. Obie drużyny wyprowadzały akcja za akcje chcąc zdobyć zwycięskiego gola.
Sędzia doliczył sześć minut do końca meczu. Na kilkanaście sekund przed końcem, po zamieszkaniu w polu karnym, przed szesnastką do piłki dopadł Pozo i precyzyjnym strzałem dał Pogoni zwycięstwo.
Portowcy awansowali na ósme miejsce w tabeli. Warto odnotować, że swój debiut w ekstraklasie zaliczył 16-letni Natan Ława.