Ubiegły sezon był dobry w wykonaniu Sandra SPA Pogoni Szczecin, ale wówczas niekwestionowanym dyrygentem w Lidze Centralnej był zespół Stali Mielec. Granatowo-bordowi zajęli ostatecznie trzecie miejsce. Teraz ma być inaczej.
Już początek rozgrywek piłkarze ręczni Pogoni rozpoczęli bardzo solidnie. Osiem wygranych pod rząd, w tym jedno po dogrywce z Nielbą Wągrowiec. Sensacyjnym, pierwszym pogromcą okazała się Gwardia Koszalin, czyli ekipa zajmującą na koniec rundy jesiennej przedostatnie miejsce w stawce. Szczecinianie szybko się otrząsnęli, bo kolejne dwa mecze zakończyli zwycięstwami. Później ulegli Śląskowi Wrocław, gdzie w trakcie meczu wypadło dwóch podstawowych zawodników.
Dwie ostatnie kolejki były ciężkie, a teoretycznie nie powinny takie być. Wpływ na to miały problemy kadrowe. Wypadło kilku graczy, ale mimo to Portowcy wygrali. Po trudach z akademikami z Warszawy i na koniec rundy z Kielcami.
Pierwsza część sezonu pokazała, że to jest sezon decydujący. Został jasno postawiony cel, a zespół pewnie zmierza do tego, aby go spełnić. Za rok w Szczecinie ma być Superliga.
Granatowo-bordowi w czternastu spotkaniach zdobyli 35 punktów i wyprzedzają drugą Stal Gorzów o trzy oczka. Łącznie rzucili 448 bramek, a stracili 401. Jeśli chodzi o indywidualności, to na trzecim miejscu w klasyfikacji strzelców Ligi Centralnej jest Jakub Polok mający na koncie 102 gole. Na ósmej lokacie jest Patryk Biernacki z 77 trafieniami.