“Wszystkie kwiatki na parapetach od strony kościoła uschły od tego <śpiewu>”. Mieszkańcy skarżą się na hałas dobiegający się z kościoła na jednym ze szczecińskich osiedli.
Osoby mieszkające w okolicach kościoła wiedzą, że dźwięk dzwonów nie przypomina anielskich śpiewów. Niezależnie od poziomu uduchowienia, każdy choć raz miał moment, w którym ten dźwięk, jego głośność, długość czy pora występowania stało się źródłem irytacji. Jest to jednak element krajobrazu osiedlowego i życia codziennego, z którym trzeba się liczyć, pisząc się na mieszkanie w okolicach świątyni.
Inaczej sprawa wygląda w momencie, gdy w okolicy często rozbrzmiewają głośne śpiewy, kazania czy próby chóru, co może zakłócać rytm dnia. Tak od jakiegoś czasu wygląda rzeczywistość mieszkańców osiedla w okolicach kościoła na ul. Włościańskiej na Pomorzanach.
Na grupie dla mieszkańców Pomorzan temat ten stał się punktem zapalnym dla zaciętej dyskusji. Autor posta zaznaczył, że nie chodzi o kwestie religijne, ale o głośność i “wątpliwą jakość tych występów artystycznych”.
Pod wpisem pojawiły się dziesiątki komentarzy, a z nimi skrajne opinie. Część osób uznała to za realny problem. “Słyszenie dzwonów jest normalne, ale ciągłe śpiewy to już przesada”. Jedna z mieszkanek zaproponowała rozmowę z proboszczem, ponieważ jest “do rany przyłóż, swój chłop”.
Oczywiście, jak zawsze przy takich dyskusjach, nie mogło zabraknąć głosów krytycznych wobec samego wpisu i skarg “Mieszkaj w bloku zaraz przy kościele i pluj się na fejsbuniu, że przeszkadzają Tobie odgłosy dobiegające podczas mszy z kościoła. Proponuję przeprowadzić się w sam środek lasu”. Pojawiły się również żartobliwe komentarze o zgłoszeniu śpiewających na “koncert debiuty w Opolu”.
Sprawa dalej nie została rozwiązana. Proboszcz, jak piszą mieszkańcy, nie odpowiada na pisma. Dyskusja pokazuje jednak, że temat kościoła niezależnie czy chodzi o religię, czy uciążliwe dźwięki dochodzące z mszy, dzieli społeczeństwo na tych, dla których jest to normalny element życia w sąsiedztwie z kościołem, a dla innych jest to źródło frustracji.