King Szczecin wzmacnia strefę podkoszową, sięgając po mierzącego 207 cm Malcolma Dandridge’a – 25-letniego Amerykanina, który ma za sobą grę w niemieckiej Bundeslidze oraz solidne doświadczenie akademickie z NCAA.
Obecny sezon był dla Dandridge’a pierwszym w profesjonalnej koszykówce. Rozpoczął go w barwach Rasta Vechta, rywalizując nie tylko w lidze niemieckiej, ale także w Pucharze Niemiec oraz FIBA Europe Cup. W 23 spotkaniach Bundesligi notował średnio 7 punktów i 5 zbiórek, dokładając do tego asystę, przechwyt oraz blok na mecz.
Jeszcze lepiej prezentował się na arenie międzynarodowej. W rozgrywkach FIBA Europe Cup Amerykanin osiągał średnie na poziomie 12 punktów i 8 zbiórek, potwierdzając, że potrafi odnaleźć się w rywalizacji na wyższym, europejskim poziomie.
Koszykarskie fundamenty Dandridge budował na uczelni Memphis, występującej w I dywizji NCAA. Jego trenerem był legendarny Penny Hardaway, co samo w sobie stanowi znakomitą rekomendację. W seniorskim sezonie w barwach Memphis Tigers Malcolm notował średnio 8 punktów, 5 zbiórek i 2 bloki w niespełna 18 minut gry.
Do dziś wspominany jest jego znakomity występ przeciwko Tulane Green Wave, gdy był o krok od triple-double: 13 punktów, 8 zbiórek i aż 8 bloków. To właśnie instynkt defensywny i warunki fizyczne uczyniły go jednym z bardziej cenionych wysokich w swoim roczniku.
„Chciałbym wygrać jak najwięcej meczów”
Sam zawodnik nie ukrywa entuzjazmu związanego z transferem do Szczecina.
– Czuję się naprawdę bardzo doceniony i uhonorowany możliwością gry dla takiego zespołu jak King Szczecin. Zbudowaliście w sobie niesamowitą kulturę zwyciężania. Jestem dumny, że mogę dołączyć do drużyny i pomóc jej osiągnąć cele – podkreśla Malcolm Dandridge.
Z transferu zadowolony jest również sztab szkoleniowy Kinga.
– Szukaliśmy zawodnika pod kosz, który będzie bardzo atletyczny, fizyczny. Malcolma obserwowaliśmy już od kilku tygodni. Dobrze biega, dobrze zbiera, dobrze broni, ma czutkę do bloków. Będzie świetnym uzupełnieniem naszej rotacji wysokich zawodników – wyjaśnia Maciej Majcherek, trener Kinga Szczecin.
Pozyskanie mierzącego ponad dwa metry Amerykanina to wyraźny sygnał, że King Szczecin nie zamierza zwalniać tempa. Dandridge ma dać zespołowi więcej fizyczności, energii i jakości w defensywie – elementów, które często decydują o losach najważniejszych spotkań.
Czy nowy „Wilk” szybko stanie się postrachem rywali pod koszem? Szczecińscy kibice z pewnością będą przyglądać się jego debiutowi z ogromnymi oczekiwaniami.












