Nietypowa interwencja szczecińskich policjantów zakończyła się zatrzymaniem dwóch mężczyzn, którzy – jak sami twierdzą – chcieli stworzyć w opuszczonym lokalu… miejsce spotkań. W rzeczywistości zastane przez funkcjonariuszy pomieszczenia nosiły ślady poważnych zniszczeń i prób demontażu instalacji.
Interwencję przeprowadzili policjanci z Wydziału Wywiadowczego oraz Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. Funkcjonariusze zostali wezwani do jednego z lokali, w którym miało dojść do włamania. Po wejściu do środka zastali dwóch mężczyzn. W lokalu stwierdzono znaczne zniszczenia – ze ścian powyrywane były kable elektryczne, a wnętrze sprawiało wrażenie systematycznie demontowanego. Przy wejściu policjanci znaleźli torbę z elementami wyposażenia łazienki, w tym umywalką, sedesem oraz rurami PCV.
„Myśleliśmy, że lokal jest opuszczony”
Zatrzymani tłumaczyli, że kilka dni wcześniej mieli znaleźć klucz w drzwiach wejściowych. Jak twierdzili, uznali wówczas, że budynek nie jest użytkowany. Według ich relacji planowali urządzić w środku miejsce spotkań. Policja bada jednak, w jakich okolicznościach doszło do wejścia do lokalu oraz demontażu jego wyposażenia.
Podczas czynności funkcjonariusze zwrócili uwagę, że wygląd jednego z mężczyzn odpowiada wizerunkowi sprawcy wcześniejszego wykroczenia. Chodzi o kradzież truskawek o wartości około 400 zł, zarejestrowaną przez monitoring. Policja sprawdza obecnie jego udział także w tym zdarzeniu.
Wobec obu mężczyzn zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji. Funkcjonariusze wyjaśniają teraz szczegółowo okoliczności zarówno wejścia do lokalu, jak i powstałych w nim zniszczeń