Funkcjonariusze z polickiej drogówki rozpoznali za kierownicą Subaru mężczyznę, którego dobrze pamiętali z wcześniejszych interwencji. Wiedzieli, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Gdy dali mu sygnał do zatrzymania, kierowca zamiast nacisnąć hamulec, wcisnął gaz.
Do zdarzenia doszło podczas działań prowadzonych przez policjantów Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Policach. Funkcjonariusze wykonywali pomiary prędkości, gdy zauważyli Subaru prowadzone przez mężczyznę znanego im z wcześniejszych kontroli.
Mundurowi wydali kierowcy wyraźne polecenie zatrzymania pojazdu. Ten jednak całkowicie je zignorował i rozpoczął ucieczkę. Natychmiast ruszył za nim oznakowany radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Mimo tego kierowca nadal nie zamierzał się zatrzymać.
Dzięki szybkiej reakcji i sprawnym działaniom policjantów ucieczka nie trwała długo. Funkcjonariusze zatrzymali Subaru zaledwie kilka ulic od miejsca rozpoczęcia pościgu. Jak ustalili policjanci, mężczyzna ponownie prowadził samochód bez wymaganych uprawnień. Dodatkowo znajdował się pod wpływem substancji odurzających.
Teraz odpowie przed sądem za szereg naruszeń przepisów, w tym za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie pojazdu bez uprawnień oraz kierowanie pod wpływem środków odurzających.
Funkcjonariusze przypominają, że zignorowanie sygnałów do zatrzymania wydawanych przez policję jest przestępstwem. Grozi za nie kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prowadzenie pojazdu bez uprawnień może skutkować karą aresztu, ograniczenia wolności albo wysoką grzywną. Z kolei kierowanie samochodem pod wpływem środków odurzających jest zagrożone karą do 3 lat więzienia.
Sprawą kierowcy zajmie się teraz sąd, który zdecyduje o jego odpowiedzialności.