Jeszcze niedawno otwierali nową fabrykę i zapowiadali dynamiczny rozwój związany z elektromobilnością. Dziś ogłaszają wygaszanie działalności w Polsce. Decyzja firmy Garo wywołała ogromne poruszenie w Szczecinie i obawy o przyszłość setek pracowników.
Informacja o zamknięciu działalności zaskoczyła lokalne środowisko biznesowe, ponieważ przez lata Garo Polska było postrzegane jako przykład stabilnego i nowoczesnego inwestora. – To informacja szokująca, bo Garo Polska kojarzy się z rozwojem, perspektywicznym myśleniem o przyszłości i naprawdę wysoką jakością pracy – cytuje jednego z przedsiębiorców portal wSzczecinie.pl.
Jeszcze dwa lata temu firma uruchamiała nową fabrykę w szczecińskiej strefie ekonomicznej. Inwestycja miała być odpowiedzią na rosnący rynek elektromobilności i zwiększone zapotrzebowanie na nowoczesne rozwiązania elektryczne. Plany były ambitne. W 2023 roku przedsiębiorstwo zatrudniało około 160 osób, a po rozbudowie zakładu liczba pracowników miała wzrosnąć nawet do ponad 300. Do decyzji odniósł się prezes polskiego oddziału Marek Samborski, publikując emocjonalne oświadczenie.
„Z ciężkim sercem przyjęliśmy decyzję o wygaszeniu produkcji w Polsce” – napisał.
Podkreślił również, że przez lata udało się stworzyć wyjątkowe miejsce pracy oparte na współpracy, odpowiedzialności i partnerskich relacjach. W komunikacie firma zapewnia, że proces zamykania działalności będzie przebiegał stopniowo oraz w uporządkowany sposób. Zarząd deklaruje również wywiązanie się ze wszystkich zobowiązań wobec pracowników i partnerów biznesowych.
Polski oddział Garo działał od 1996 roku. Symbolicznie oznacza to, że firma zakończy działalność niemal dokładnie w 30-lecie obecności na polskim rynku. W opublikowanym komunikacie spółka podziękowała pracownikom, klientom oraz lokalnym władzom i uczelniom za wieloletnią współpracę.
„Wspólnie zbudowaliśmy coś naprawdę wyjątkowego i unikalnego” – podkreślono w oświadczeniu.
Decyzja Garo wpisuje się w coraz bardziej niepokojące sygnały płynące z sektora przemysłowego i produkcyjnego. Firmy, które jeszcze niedawno inwestowały w rozwój i nowe technologie, dziś coraz częściej ograniczają działalność lub szukają oszczędności.
Dla Szczecina zamknięcie zakładów oznacza nie tylko potencjalną utratę setek miejsc pracy, ale również poważny cios w wizerunek miasta jako miejsca przyjaznego nowoczesnym inwestycjom przemysłowym i technologicznym.