Home Polityka Zastępca Wójta Gminy Dobra z fałszywym wykształceniem? Szkoła potwierdza: nie ukończył studiów
Polityka

Zastępca Wójta Gminy Dobra z fałszywym wykształceniem? Szkoła potwierdza: nie ukończył studiów

2k
zastępca wójta dobrej

Wyobraźcie sobie osobę, która przez lata chodzi po samorządowych korytarzach z niewidzialnym dyplomem MBA przypiętym do marynarki. Która zasiadała w radzie nadzorczej spółki, mimo że – jak wynika z dokumentów – nie spełniała ustawowych wymogów. Która pięła się po szczeblach lokalnej władzy, a fundamenty tej kariery są zbudowane co najmniej na grząskim gruncie. Tym człowiekiem jest Paweł Malinowski, obecny Zastępca Wójta Gminy Dobra.

Czas powiedzieć to wprost. Sytuacja z wykształceniem zastępcy wójta Dobrej jest co najmniej niepokojąca.

Na swoim profilu LinkedIn Malinowski z dumą wpisał:

„Zachodniopomorska Szkoła Biznesu w Szczecinie — Executive MBA · Economics · 2011–2013”

 

 

Elegancko. Prestiżowo. Nieprawdziwie.

Bo oto mamy w rękach pismo z datą 17 czerwca 2026 roku, sygnowane przez Rektor Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu – Akademii Nauk Stosowanych, dr Justynę Osuch-Mallett. Dokument wydany w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej – a więc z pełną mocą urzędową – stwierdza bez owijania w bawełnę:

Pan Paweł Malinowski nie ukończył studiów, nie ma wydanego świadectwa ukończenia studiów i obecnie posiada status uczestnika studiów podyplomowych na kierunku Executive MBA.

Czy przez lata na profilu LinkedIn, człowieka sprawującego kolejne funkcje publiczne, widniał wpis sugerujący posiadanie tytułu, którego ten człowiek po prostu nie ma? Bez adnotacji „w trakcie”. Bez gwiazdki. Bez słowa wyjaśnienia. To nie jest przeoczenie. To jest kreowanie wizerunku.

Rada nadzorcza w polickiej spółce bez uprawnień?

Paweł Malinowski złożył mandat radnego i od 3 czerwca 2024 roku zaczął pełnić funkcję Zastępcy Wójta Gminy Dobra, odpowiedzialnego za inwestycje, sprawy komunalne, ochronę środowiska i współpracę z organizacjami pozarządowymi.

Stanowisko to wymaga – zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym – posiadania wykształcenia wyższego. Jakie dokumenty potwierdzające wykształcenie trafiły do teczki personalnej? Czy wójt Magdalena Zagrodzka w ogóle to weryfikowała?  Ale sprawa wykształcenia to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Paweł Malinowski pełnił funkcję w radzie nadzorczej Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej S.A. w Policach. Według danych rejestrowych zasiadał w niej od 13 sierpnia 2024 roku i pobierał wynagrodzenie.

PEC Police to spółka akcyjna. To podmiot, do którego rad nadzorczych prawo stawia twarde wymagania. Ustawa z dnia 16 grudnia 2016 r. o zasadach zarządzania mieniem państwowym jest w tej kwestii bezlitośnie precyzyjna. Kandydat na członka organu nadzorczego musi posiadać wykształcenie wyższe oraz co najmniej 5-letni okres zatrudnienia, a ponadto spełniać jeden z dodatkowych wymogów – m.in. posiadać stopień naukowy doktora nauk ekonomicznych, prawnych lub technicznych, tytuł radcy prawnego, adwokata, biegłego rewidenta lub doradcy podatkowego. Kandydat musi również złożyć egzamin dla kandydatów na członków organów nadzorczych przed komisją egzaminacyjną wyznaczoną przez Prezesa Rady Ministrów lub ministra właściwego do spraw aktywów państwowych. To nie jest biurokratyczny szczegół. To jest ustawowy filtr, który ma chronić majątek publiczny przed osobami bez odpowiednich kompetencji.

Tymczasem Paweł Malinowski – człowiek, który według dokumentów uczelni nie ukończył studiów MBA, na które się powołuje – zasiadał w radzie nadzorczej spółki komunalnej. Pytanie o to, czy złożył wymagany egzamin i czy w ogóle spełnia ustawowe kryteria, staje się w tym kontekście absolutnie zasadnicze. Jeżeli nie spełnia, jego powołanie do rady nadzorczej było niezgodne z prawem. A każda uchwała, pod którą złożył podpis, może być obarczona wadą prawną.

Co gorsza. Do Rady  Nadzorczej został powołany przez burmistrza Polic, Krystiana Kowalewskiego. Jeśli został powołany pomimo wiedzy o braku uprawnień, burmistrz Polic mógł z premedytacją złamać prawo w ramach „politycznej” przysługi. Nie jest wszak tajemnicą, że Paweł Malinowski reprezentuje barwy Koalicji Obywatelskiej, która tworzy koalicję polityczną w Radzie Miasta Police. Z czasem Paweł Malinowski nagle zniknął ze składu osobowego Rady Nadzorczej PEC, ale swoje zarobił. Według oświadczenia majątkowego zastępcy wójta, tylko w 2024 roku zainkasował on 11 961,35 zł.

Kariera zbudowana na opowieści

Spójrzmy na całość z dystansu. Malinowski przez lata budował wizerunek kompetentnego menedżera i działacza. Przy objęciu stanowiska zastępcy wójta zapewniał mieszkańców, że „wójt jest dla ludzi, a nie odwrotnie” i że będzie „jeszcze skuteczniej służył społeczności”.

Piękne słowa. Ale za nimi stoi profil LinkedIn z nieukończonym MBA przedstawionym jako gotowy dyplom. Stoi zasiadanie w radzie nadzorczej, do której – o ile dokumenty mówią prawdę – mógł nie mieć uprawnień. To nie jest historia jednego człowieka z rozdętym CV. To jest historia systemu, w którym lokalne układy ważą więcej niż litera prawa, a weryfikacja kwalifikacji jest formalnością do pominięcia.

Kotula zrobiła to samo – i wyszła bez szwanku. Malinowski może nie mieć tyle szczęścia

Sprawa Pawła Malinowskiego nie jest w Polsce precedensem. W styczniu 2025 roku opinią publiczną wstrząsnęła identyczna historia – tylko na szczeblu ministerialnym. Katarzyna Kotula, ówczesna minister ds. równości w rządzie Donalda Tuska, przez kilka lat kłamała na temat swojego wykształcenia. Rzecznik prasowa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu potwierdziła wprost: „pani Katarzyna Kotula nie złożyła pracy magisterskiej i nie uzyskała tytułu magistra na UAM”. Przez ponad pięć lat na stronie Sejmu widniała informacja, że Kotula posiada tytuł magistra filologii angielskiej UAM, a ta błędna informacja była następnie powielana przez KPRM i Wikipedię. Mało tego: Katarzyna Kotula w jednym z wywiadów powiedziała nawet, że kończy pisać doktorat. Na koniec polityczka przeprosiła, zrzuciła winę na Kancelarię Sejmu i… szefowa klubu Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska przyznała wprawdzie, że Kotula „zachowała się niestosownie i podała nieprawdę”, ale stwierdziła, że nie widzi podstaw do dymisji.

Przypadek Pawła Malinowskiego jest jednak strukturalnie groźniejszy – i dlatego tak łatwo go nie zamieść pod dywan. Kotula pełniła funkcję posłanki i ministra, które nie wymagają konkretnego tytułu naukowego. Paweł Malinowski natomiast, jeśli rzeczywiście nie posiada dyplomu MBA, mógł zostać powołany do rady nadzorczej spółki komunalnej, do której prawo stawia twarde, ustawowe bariery wejścia. Tu nie chodzi już tylko o etykę i wizerunek. Tu wchodzi w grę odpowiedzialność karna i to po obu stronach transakcji.

Przypomnijmy: Malinowski zasiadał w radzie nadzorczej PEC Police od 13 sierpnia 2024 roku. Ktoś go tam powołał. Ktoś podpisał stosowne dokumenty. Ktoś – zgodnie z prawem – powinien był zweryfikować, czy kandydat spełnia ustawowe wymogi. Jeśli burmistrz Polic lub inny uprawniony podmiot powołał Malinowskiego do rady nadzorczej bez weryfikacji tych warunków, sam mógł naruszyć przepisy ustawy o zasadach zarządzania mieniem publicznym.

 

Powiązane artykuły

chcą przełamać duopol polityczny. nowa polska ze spotkaniem w szczecinie
Polityka

Chcą przełamać duopol polityczny. Nowa Polska ze spotkaniem w Szczecinie

Realne rozwiązania problemów zamiast pustych obietnic, walka z radykalizmem dzielącym Polaków, stworzenie...

krzyże zostają w szkołach. barbara nowacka rozwiewa wątpliwości: „nie planujemy zmian”
Polityka

Krzyże zostają w szkołach. Barbara Nowacka rozwiewa wątpliwości: „Nie planujemy zmian”

Czy krzyże znikną z polskich szkół? To pytanie od miesięcy powraca w...

bon senioralny wchodzi do gry. miliony złotych także dla gmin w zachodniopomorskiem
Polityka

Bon senioralny wchodzi do gry. Miliony złotych także dla gmin w Zachodniopomorskiem

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę wprowadzającą bon senioralny, dzięki któremu gminy –...

wojsko usa
Polityka

Wielka baza wojsk USA może powstać na Pomorzu Zachodnim? Szczecin wśród najpoważniejszych kandydatów

Szczecin znalazł się w gronie najpoważniejszych kandydatów do lokalizacji stałej bazy wojsk...