Narodowe mity, wiejskie traumy i zapomniane duchy historii – wystawa „Rozbieranie ze snu. Rycharski. Hasior.”, która już 26 czerwca otwiera się w szczecińskiej Trafostacji Sztuki (TRAFO), zapowiada się na jedno z najbardziej poruszających wydarzeń artystycznych tego lata. Wernisaż rozpocznie się o godz. 19:00.
Projekt, przygotowany specjalnie z myślą o przestrzeni TRAFO, to nie tylko ekspozycja sztuki – to instalacja, scenografia i performance w jednym. Za jego koncepcją stoją dwie wybitne postaci polskiej sztuki: Władysław Hasior – mistrz metaforycznych asamblaży i narodowych alegorii, oraz Daniel Rycharski – współczesny artysta, który bezkompromisowo opowiada o tożsamości, religii i wykluczeniu. Wystawa nie jest powtórzeniem wcześniejszej ekspozycji z Sopotu – została gruntownie przepracowana i stworzona z myślą o lokalnym kontekście Szczecina.
W centrum opowieści znajduje się polska wieś – nie ta sielska, znana z pocztówek, lecz ta prawdziwa: pełna napięć, lęków, ukrytej przemocy i niewygodnej pamięci. Artyści demontują narodowe klisze i mitologie, które — mimo że wydają się być z przeszłości — wciąż kształtują dzisiejsze społeczne podziały i konflikty. W ich pracach pojawiają się symbole i tropy, które działają jak lustro dla polskiej tożsamości: od chrześcijańskiego sacrum po odpustowy kicz, od lokalnych bohaterów po wykluczonych z oficjalnych narracji.
Rycharski i Hasior wciągają widza w wielogłosową rozmowę z tymi, których historia próbowała wymazać: osobami LGBT+, outsiderami, chłopami, Żydami, uchodźcami, duchami, ofiarami i zbrodniarzami. W tej scenografii snu – rozkładanej na części, jakby zdejmowanej po przebudzeniu – artyści próbują dokonać zbiorowego egzorcyzmu. Wzywają widma, które domagają się nie tyle sprawiedliwości, ile nowego języka i nowej opowieści.
Wystawa „Rozbieranie ze snu” to niepokojąca, wizualnie intensywna i intelektualnie angażująca podróż po ukrytych warstwach naszej tożsamości. TRAFO po raz kolejny staje się przestrzenią odważnego dialogu z tym, co trudne, pomijane, wyparte – a jednocześnie kluczowe dla zrozumienia tego, kim jesteśmy jako społeczeństwo.












