Wtorek nie zaczął się dobrze dla tysięcy mieszkańców Szczecina. W wielu częściach miasta z kranów nie popłynęła woda. Z powodu kilku jednoczesnych awarii sieci wodociągowej służby ZWiK musiały od rana walczyć z konsekwencjami silnych mrozów, które od kilku dni trzymają miasto w zimowym uścisku.
– Niestety nasze czarne, zimowe scenariusze właśnie się spełniają – przyznają wodociągowcy. Mróz i zamarznięta ziemia doprowadziły do uszkodzeń rurociągów w kilku punktach Szczecina jednocześnie.
Najpoważniejsza sytuacja wystąpiła przy ulicy Wierzbowej, gdzie uszkodzony został rurociąg o średnicy 150 mm. Bez wody zostało tam około 20 domów jednorodzinnych. Kolejna duża awaria dotknęła rejon ulicy Metalowej 30 – od numeru 21 aż do Klucza, w tym ulice Dmowskiego, Rymarską oraz wszystkie przyległe, mieszkańcy zostali pozbawieni dostaw wody.
Problemy wystąpiły także przy ulicy Małopolskiej, gdzie bez wody są budynki pod numerami 45 i 45a. Utrudnienia dotknęły również Szkołę Podstawową nr 56, która również znalazła się w strefie awarii.
Służby wodociągowe zapewniają, że ekipy są w terenie i pracują bez przerwy. Celem jest przywrócenie dostaw jeszcze dziś po południu, choć wiele zależy od warunków w gruncie i skali uszkodzeń. W najbardziej dotkniętych miejscach ustawiane są beczkowozy z wodą pitną, aby mieszkańcy mogli zabezpieczyć swoje podstawowe potrzeby.
To kolejny dowód na to, jak bezlitosna potrafi być zima dla miejskiej infrastruktury. Zamarznięta ziemia i gwałtowne zmiany temperatur powodują naprężenia w rurach, które w końcu pękają. Mieszkańcy muszą więc uzbroić się w cierpliwość – i w kanistry.
ZWiK przeprasza za utrudnienia i apeluje o wyrozumiałość. W najbliższych godzinach dla wielu szczecinian woda z kranu stanie się towarem deficytowym.












